Więcej czasu: połącz zadania
| 09 marzec 2011 | Autorem artykułu jest Tomasz Zienkiewicz | Materiał pochodzi z www.dlasiebie.pl Więcej czasu: połącz zadania
Ile rzeczy masz jutro do zrobienia? Prawdopodobnie paskudnie dużo i właściwie nie do ogarnięcia w 24h. A przecież jeszcze chciałbyś pospać.
Warto przeczytać:
Jeśli jednak zaczniesz się zastanawiać czy pewnych zadań nie da się połączyć – to może się okazać, że nie dość, że zyskasz sporo czasu, to jeszcze wyłapiesz parę fajnych plusów.
- Załóżmy, że z wielu, wielu zadań, które uważasz za ważne to np. trochę ruchu, po to by uwolnić endorfinki i zadbać o odpowiedni poziom energii oraz…
- spędzić trochę więcej czasu z kumplami - bo jakoś poświęcenie robocie i zapominanie o starych znajomych przyprawia Cię o moralnego kaca.
Rozwiązanie: umów się np. na cotygodniowego squasha/tenisa z takim Zenkiem.
Co zyskujesz? Ogromnie wiele. Zenek będzie Ci wdzięczny, że go wyrwałeś z codziennej bieżączki; poczujesz fantastyczny przypływ energii po wysiłku (no chyba że w ogóle sobie odpuściłeś głos rozsądku i spotka Cię masakra zakwasów), może się nieźle ubawisz gadając w przerwie o starych, dobrych czasach; a może przy okazji otworzysz sobie nowe ścieżki kariery, bądź zafundujesz takie kumplowi…. Odkryjesz przede wszystkim potężną wewnętrzną radochę z tego, że zrobiłeś coś fajnego, coś właściwego. No i zyskałeś sporo czasu w porównaniu do tego gdybyś miał się tymi zadaniami zajmować oddzielnie. Again – same plusy.
Synergia, trudne słowo
By sensownie łączyć zadania wystarczy Ci jedynie zdrowy rozsądek i odrobina wyobraźni. Nie ma tu żadnych żelaznych reguł, że pewne zadania da się połączyć a inne nie. Na pewno nie chodzi o takie łączenie zadań jak w absurdalnej reklamie jakiegoś kremu – ‘mogę robić 2 rzeczy na raz, mój fantastyczny krem też’ – jedną ręką babeczka wlewała kawę, drugą wyciągała grzanki z tostera itd. Dobrze, że nie wylała kawki i się nie poparzyła – miałaby niezły ubaw ze swojego multitaskingu. Zdrowy rozsądek!
Przykłady połączeń które możesz wypróbować:
- biznes lunch – załatwiasz sprawy biznesowe i nie pozwalasz swoim kiszkom odgrywać marszów czy innych głodowych utworów. Podobno jedzenie w ogóle nadaje się na załatwianie spraw biznesowych – poprawia się humor i łatwiej rozwiązać trudniejsze przypadki. (Może na negocjacje podwyżki trzeba zabierać swojego szefa najpierw na lunch?). Oczywiście tak długo ma to rację bytu, jeżeli na miejsce lunchu wybrałeś miejsce gdzie da się coś zjeść
- wspólne wyjścia ze znajomymi do teatru/kina – z jednej strony zapewniasz sobie rozrywkę i ukulturalnienie, z drugiej dbasz o relacje ze znajomymi. Oczywiście warto wcześniej pomyśleć czy znajomym się Twój wybór spodoba
- piwkowanie na sportowo - wielu facetów w sposób naturalny podczas mundialu zasymilowało zasady łączenia zadań: piwkowanie z kumplami przy meczach. Człowiek zyskuje najświeższą wiedzę na temat aktualności sportowych, jednocześnie dba budowanie swoistego rodzaju więzi socjologiczno-emocjonalnej z innymi fanami sportu kopanego. Oczywiście dba też o rozpieszczanie zmysłów smakowych – przeważnie chipsami lub pizzą. Gdyby nasza reprezentacja dała choć trochę powodów zapewne pojawiło by się również więcej radosnego śpiewu – a więc dalszego pogłębienia swojego obcowania z muzami.
- słuchanie audiobooków - Mam też bardzo ciekawy sposób pogodzenia jazdy samochodem i mojej potrzeby czytania książek. Zamiast się frustrować w korku słucham audiobooków. Rewelacyjna sprawa.
- na rower z dzieckiem - Kolejny pomysł dla mamusiek i tatusiów małych dzieciaczków – zamiast wyprowadzać dziecko na spacerek w wózeczku, możemy do swojego roweru przykręcić fotelik – i wtedy razem ze swoim bobasem zwiedzać okolicę. Brzdąc się cieszy, bo widzi więcej świata niż tylko okolice mieszkania, a rodzic budując jeszcze lepszą więź z dzieckiem – nadrabia zaległości w ćwiczeniach fizycznych. Zimą pomysł chybiony – chyba że masz rower+fotelik z centralnym ogrzewaniem
- poranna gimnastyka przy porannym radyjku. Radyjek mamy oczywiście do wyboru, gimnastyk też. Ja robię brzuszki słuchając najczęściej radia Pin – rano dają przegląd prasy i to jeszcze z niezłymi komentarzami, można się czasem pośmiać (oczywiście raczej nie da się pośmiać podczas robienia brzuszków). W ten sposób dostaję streszczenie ważniejszych gazet i wiem, po co ewentualnie później sięgnąć.
Masz inne przykłady? Dorzuć tutaj w komentarzach, może zainspirujesz innych.
Łączysz zadania (czy też potrzeby) nie tylko po to by je zrealizować i zwiększyć swoją efektywność. Przy okazji, polepszysz swoją kreatywność, no bo czasami trochę się będziesz musiał nagłowić. A jeszcze dostaniesz bonusa - bo takie podejście wnosi coś dodatkowego, nie chodzi o zwykłe robienie więcej – tu chodzi o robienie lepiej i fajniej. Wykonywanie zadań w nowy, zjoinowany sposób da Ci poczucie, że coś odkrywasz, możesz je robić lepiej i na nowo spojrzeć na te same czynności. Sam zauważysz że przy umiejętnym łączeniu zadań wyzwala w Tobie i ludziach coś pozytywnego. Cholernie fajne uczucie.
- Poznaj 10 faktów, które pomogą Tobie zdobyć więcej czasu (nawet jeśli myślałeś, że to niemożliwe...)
- Większa efektywność dzięki GTD
- Zasada Pareto (zasada 80/20)
- Prawo Parkinsona: czas
- Co by było gdybyś to zrobił teraz?
- Ceń Swój Czas!
- 10 złotych zasad efektywnego wykorzystania czasu
- DELETE, czyli jak uprościć sobie życie
- Nie mam czasu
- Zwlekanie - dlaczego tak robimy?
- Czas wolny
Komentuj z Facebookiem










































































