W poszukiwaniu motywacji
| 14 marzec 2011 | Autorem artykułu jest Syrgiusz Moreno | Materiał pochodzi z artelis.pl
Wyobraź sobie taką oto sytuację. Wstajesz rano, patrzysz w niebo a przepływające po nim chmury stają się dobrym duchem tego poranka. Ich kształt, kierunek poruszania się, kolorystyka sprawiają, że Twój wewnętrzny potok myśli ustępuje miejsca nowemu, nieznanemu uczuciu. Koncentracja na problemach, zadaniach do wykonania, obawach i nadziejach rozpływa się. Po prostu doświadczasz przepływających chmur i czujesz jak z głębi ciebie wydobywa się odpowiedź, która wskazuje na to czym naprawdę dziś warto się zająć.
Warto przeczytać:
Odnosząc się do powyższego opisu z punktu widzenia obowiązujących w naszej współczesnej kulturze standardów nasuwa się podejrzenie, że autor albo zwariował, albo jest kompletnie oderwany od rzeczywistości. Trzeba być przecież realistą, trzeba wiedzieć czego się chce, trzeba mieć plan, trzeba być dobrze zorganizowanym, konsekwentnym i nastawionym na sukces, aby do czegoś dojść. Zgadzam się z tymi stwierdzeniami. To wszystko prawda, ale czy cała?
Mówiąc o skutecznym osiąganiu celów i budowaniu motywacji często mamy na myśli metody programowania zachowań, które podniosą naszą wydajność i sprawią, że łatwiej nam będzie „nakręcić się” na sukces. Wieloletnie doświadczenie w biznesie doprowadziło mnie do przekonania, że takie techniczne spojrzenie na problematykę motywacji jest bardzo płytkie a jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Pracownicy poddani swoistemu praniu mózgu poprzez „nakręcanie na sukces” koncentrują ogromne pokłady energii na osiąganiu coraz lepszych wyników. Słowo wynik jest tu swoistym kluczem, magiczną formułą, która szeroko otwiera drzwi do kariery. W całej tej bieganinie znika gdzieś człowiek jako podmiot działań, sukcesu i wyniku, stając się zasobem ludzkim.
Wtłoczeni w ramy społecznych, osobistych i kulturowych powinności pełnimy wiele różnych ról, starając się godzić często przeciwstawne oczekiwania. Czasem trudno także zapobiec przenoszeniu wzorów zachowań z jednego obszaru życia w inny. Motywowany na sukces handlowiec „sprzedaje” więc pomysł na weekend swojej żonie a spędzający w pracy 12 godzin menedżer może próbować zarządzać swoją rodziną jak zespołem w firmie. Modne dziś metody i techniki wywierania wpływu ukazują międzyludzkie relacje jako wzajemną grę interesów, co jest oczywiście prawdą, ale czy całą?
W swojej praktyce zawodowej wielokrotnie spotykałem się z ludźmi, którzy mimo dobrze postawionych celów, właściwej organizacji czasu i przychylnego środowiska w pracy nie byli w stanie osiągnąć wyników, które uznawali za realistyczne. Gdzieś po drodze gasła motywacja. Kolejne szkolenia motywacyjne pozwalały odzyskać rytm na krótki czas, po czym znowu coś szło nie tak. Głębsza analiza tych sytuacji wykazała pewien wspólny rys, którego cechą charakterystyczną jest to, iż osoby te dały się wmanipulować w coś co nazywam korporacyjnymi standardami motywacji.
Kultury organizacyjne, zwłaszcza w dużych firmach starają się kształtować pracownika między innymi poprzez ukazywanie „właściwego” stylu życia. Dotyczy to nie tylko relacji w czasie pracy, ale także w obszarze życia prywatnego. To co jest trendy nie zawsze jednak tworzy harmonię z duchem ukrytym w osobistym procesie rozwoju każdego z nas. Odkrywanie tego ducha, budzenie jego możliwości to fascynująca przygoda, która prowadzi nas do odkrycia głębokiej motywacji związanej z całym naszym życiem.
Budowanie głębokiej harmonii ze sobą samym i otaczającym nas światem nie jest ani bierną akceptacją tego co się wydarza, ani walką. Sztuka ta polega na umiejętności dostrzegania sprzyjających okoliczności i wykorzystania płynącej z nich siły. Jej fundamentem jest znana między innymi z taoistycznej filozofii zasada działania bez wysiłku. Brak wysiłku nie jest jednak związany z nic nie robieniem. Jego istota polega na robieniu tego co staje się dla nas autentycznym, niewymuszonym, spontanicznym źródłem wewnętrznej mocy. Czy powinniśmy w takim razie poszukiwać tego co jest naszym źródłem siły? Na tak zadane pytanie odpowiem, że nie. Sztuka ta nie polega na poszukiwaniu tego co jest źródłem mocy, ale tego co staje się nim z każdym naszym oddechem. Problem z utrzymaniem motywacji często polega na tym, że próbujemy za wszelką cenę trzymać się tego co wcześniej postanowiliśmy uznać za czynniki motywujące.
Prawdziwa, głęboka motywacja pojawia się spontanicznie jako doświadczenie wewnętrznej spójności i mocy, gdy wchodząc z odwagą w nieznane, potrafimy dostrzec istotę naszego wewnętrznego procesu rozwoju.
BLOG Jacentego - Uchylając drzwi Niebezpiecznej Kapliczki :)
- 10 sposobów na nieograniczoną motywację
- Jak się zmotywować? Top 20 pomysłów
- Jak zwiększyć motywację?
- Kilka tajemnic skutecznej motywacji
- Motywacja – Czym jest i jak ją wzbudzić w łatwy i naturalny sposób (nawet jeśli uważasz, że w Twoim przypadku to nie zadziała)
- Co robić, kiedy brakuje Ci motywacji?
- Dyscyplina Ci niepotrzebna. Motywacja, to jest to!
- Wzloty i upadki motywacji
Cele życiowe - właściwa perspektywa
Jak najczęściej określamy cele życiowe? Najpierw zabieramy się za te krótkoterminowe, na końcu te najodleglejsze.
Siedem Kroków Do Sukcesu Briana Tracy
Zdyscyplinuj siebie do robienia rzeczy, które wiesz że powinieneś robić aby być najlepszym w swojej dziedzinie.
Zapisuj cele
Ustalanie celów to taka umowa, którą zawierasz ze swoją gorszą – leniwą, zwlekającą, narzekającą i zniechęcającą cię – stroną.
Cele życiowe
Życie to nieustanny ruch. Zmiany dokonują się na każdej płaszczyźnie i w każdej chwili.
Strategia osiągnięcia celu
Dużo wysiłku kosztowało Cię wyznaczenie sobie celu.
Jak przemóc się do działania
Wstajesz sobie rano i myślisz: „Pora coś zmienić w moim życiu, pora zrobić tak, by wreszcie ...”.
Komentuj z Facebookiem















































































