Rozpoznawanie swojego samopoczucia cz. 2
15 kwiecień 2010 | Autorem artykułu jest Harry Adler | Materiał pochodzi z książki Umiejętność realizowania marzeń
PRZEJMOWANIE KONTROLI NAD WŁASNYM UMYSŁEM
Myśląc o tym, co widzimy, słyszymy i czujemy, posługujemy się w duchu tymi samymi zmysłami. Doznania George'a i Billa były wewnętrznymi reprezentacjami rzeczywistej sytuacji, wyrażonymi w formie wrażeń wzrokowych, słuchowych i kinestetycznych, tj odzwierciedleniem interpretacji zewnętrznego, obiektywnie istniejącego świata. Owe wewnętrzne wrażenia nazywamy systemami reprezentacji lub modalnościami. Wszystkie zmysły, włącznie z węchem i smakiem, są wewnętrznie reprezentowane, chociaż zazwyczaj korzystamy z trzech podstawowych - wzroku, słuchu i dotyku, najczęściej w tej właśnie kolejności. Nie ma zatem nic zaskakującego w tym, że obrazy, dźwięki i wrażenia dotykowe, które pojawiły się w umyśle każdego z pracowników, różniły się między sobą. Właśnie ta różnica była przyczyną ich odmiennych nastrojów.
Każdy z nas preferuje określony zmysł oraz sposób myślenia. Niektórzy przedkładają np. obrazy nad dźwięki. Gdybym poprosił cię teraz, byś opisał swoje doznania podczas czytania tej książki, czy najpierw opisałbyś docierające do ciebie bodźce wzrokowe, słuchowe czy dotykowe? Którym z nich poświęciłbyś najwięcej uwagi? Osoby, określane mianem „kinestetycznych", są bardzo czułe na wrażenia fizyczne i raczej zaczęłyby swój opis od dotyku krzesła, na którym siedzą, niż od zgiełku dobiegającego z ulicy lub światła padającego na tę kartkę. Kluczem do naszych preferencji są dobierane przez nas słowa i zwroty: „Mam jasny obraz " lub „widzę, co masz na myśli" wskazuje preferencję wzrokową „Słyszę, co mówisz" lub „to brzmi interesująco" sugeruje preferencję słuchową. Natomiast zdania typu „złapałem sens" lub „wyczuwam znaczenie" usłyszymy od osób o preferencjach kinestetycznych.
Ciekawostki
Najpopularniejsza business woman Brazylii zwana jest „siłą natury”. Z kilku małych sklepów stworzyła w 10 lat gigantyczną sieć handlową i już w 1992 r. nauczyła konsumentów wirtualnego kupowania.
Sposób myślenia z reguły odzwierciedla rzeczywiste preferencje zmysłowe, tj. zmysł, którego najchętniej używasz w relacjach ze światem zewnętrznym. Jedni z łatwością zapamiętują twarze (wzrok), podczas gdy inni zachowują w pamięci imiona (zazwyczaj słyszane, słuch). Jedni lubią przedstawiać problemy w postaci rysunków, diagramów lub symboli, inni wolą je przedyskutować, co najwyżej notując argumenty za i przeciw, zawsze jednak „słysząc" w duchu to, co zapisują. Niektórzy są doskonałymi słuchaczami, mm odbierają świat za pośrednictwem wzroku. Jeszcze mm są wrażliwi na najlżejsze dotknięcie i potrafią „dotykać" ludzi, posługując się językiem gestów. Podczas zakupów niektórzy z nas zadowalają się tym, co słyszą, nie chcą wszystko zobaczyć, a jeszcze nie muszą wziąć produkt do ręki, zanim zdecydują, czy chcą go kupić. W rzeczywistości każdy z nas wykorzystuje wszystkie zmysły, aczkolwiek w rożnym stopniu, preferowanie jednego z nich jest jednak bardzo powszechne.
Być może nigdy wcześnie) nie zastanawiałeś się nad tym i nie znasz swoich preferencji, lecz już wkrótce będziesz miał okazję je odkryć. Problem polega na tym, że jesteśmy zbyt zajęci myśleniem, by o tym pomyśleć! Po prostu myślimy, nie zdając sobie sprawy z samego procesu, nawet wtedy, gdy robimy to bardzo sprawnie. Jest zatem oczywiste, że nie wiemy również, jak myślą inni i skłonni jesteśmy zakładać, że wszyscy myślimy jednakowo, że te same fakty i argumenty prowadzą wszystkich do tych samych wniosków. Założenie to jest jednak z gruntu fałszywe. Zgodnie z tym, czego dowiedzieliśmy się w [...] artykule Osiąganie upragnionych celów, każdy z nas ma własną mapę rzeczywistości, a jedną z cech odróżniających nas od siebie jest preferowany sposób myślenia, tj. zmysł, z którego w duchu najchętniej korzystamy.
POSŁUGIWANIE SIĘ ZMYSŁAMI WEWNĘTRZNYMI
Poświęćmy teraz chwilę na krótki eksperyment, dzięki któremu przekonasz się, jak funkcjonują nasze zmysły wewnętrzne. Przeczytaj uważnie poniższy fragment: Nieśpiesznie idziesz pustą plażą. Słonce ogrzewa twoją skórę, a pod bosymi stopami czujesz gorący piasek. Z oddali dobiegają dziecięce śmiechy, po chwili rozlega się krzyk krążących nad głową mew. Oślepiony refleksami słońca na wodzie, mrużysz oczy, a monotonny plusk fal wprawia cię w stan odprężenia. Twoja głowa jest lekka. Twoja skóra odczuwa najlżejszy powiew bryzy. Na drodze biegnącej wzdłuż plaży rozlega się warkot motocykla.
Aby zrozumieć tych kilka zdań, musiałeś w duchu zobaczyć, usłyszeć i poczuć, stworzone przez siebie przeżycie, nawet jeśli nie byłeś świadom tego, co w istocie czynisz. W ten właśnie sposób rozumiemy, a słowa nabierają treści w naszych wewnętrznych doznaniach. Tym razem byłeś prowadzony przez całe doświadczenie, więc posłużyłeś się zapewne wszystkimi trzema podstawowymi systemami reprezentacji. Jeden lub dwa z nich mogły sprawiać kłopoty twojej wyobraźni, podczas gdy ostatni poddał się jej bez trudu, pozwalając ci na tworzenie najżywszych obrazów.
Kiedy czytasz pasjonującą powieść, w naturalny sposób wykorzystujesz swą zdolność myślenia, przez cały czas tworząc wewnętrzne obrazy, dźwięki i wrażenia dotykowe, wywołane słowami. Stopniowo zatracasz świadomość tego, co dzieje się tuż obok, chociaż twoje zmysły zewnętrzne pracują, a ty czuwasz, zaczynają dominować wewnętrzne systemy reprezentacji. Twoim światem staje się wewnętrzny, subiektywny świat powieści - przynajmniej na krótką chwilę. Możemy nazwać to ucieczką z obiektywnej rzeczywistości. Zastanów się jednak nad następującą rzeczą. Jeżeli autor czytanej właśnie powieści wykazuje silne skłonności kinestetyczne, tj. myśli i czuje głównie za pośrednictwem wrażeń dotykowych, ty zaś jesteś wizualistą, wówczas każdy z was nastawiony jest na inną długość fal (w ten sposób zapewne opisałaby to zjawisko osoba, preferująca zmysł słuchu). W takim przypadku nie zostanie nawiązany niezbędny kontakt między pisarzem a czytelnikiem. Nie jest temu winien styl pisania ani nawet talent autora, lecz osobiste preferencje zmysłowe. Powyższe uwagi odnoszą się również do komunikacji ustnej. Możesz kogoś lubić właśnie dlatego, ze jego sposób mówienia odpowiada twoim własnym preferencjom. O takiej osobie mówisz być może „pokrewna dusza". Jeżeli jednak twoje preferencje są odmienne, to nawet wówczas, znając upodobania innych i wiedząc, jak je wykorzystać, by stworzyć między wami płaszczyznę porozumienia (korygując własne wypowiedzi i sposób mówienia), będziesz w stanie kształtować swoje stosunki z innymi zgodnie z własną wolą.
ROZPOZNAWANIE WŁASNYCH PREFERENCJI
Możesz z łatwością sprawdzić swoje preferencje za pomocą poniższego ćwiczenia, które będzie od ciebie wymagać myślenia wizualnego, słuchowego oraz kinestetycznego. Każdy obraz, który sobie przypominasz lub wyobrażasz, oceń w skali od 1 do 9. Najwyższa ocena, czyli 9, oznacza, ze z łatwością odtwarzasz w wyobraźni zadane wrażenie, obraz na przykład będzie bardzo wyrazisty i ostry, dotknięcie zaś odczujesz tak, jakby było ono rzeczywiste. Jeżeli stworzenie jakiejkolwiek reprezentacji wewnętrznej wymaga od ciebie wysiłku, przyznaj sobie najniższą ocenę, tj. 1. Posłuż się następnie całą skalą, by określić stopień łatwości (wysoka ocena) lub trudności (niska ocena) wywołania wspomnienia lub wyobrażenia. Nie zatrzymuj się zbyt długo nad żadnym obrazem, jeżeli potrzebujesz dużo czasu, by odtworzyć w wyobraźni określone doznanie zmysłowe, oznacza to, ze w tym przypadku powinieneś przyznać sobie niską ocenę. Nie notuj odpowiedzi, zakreślaj tylko liczby na skali, którą znajdziesz pod tekstem ćwiczenia. Dla każdej z trzech podstawowych modalności zamieszczono sześć przykładów.
- Co to jest NLP?
- NLP w zarządzaniu i komunikacji
- Rozpoznawanie swojego samopoczucia cz. 1
- Rozpoznawanie swojego samopoczucia cz. 3
- Rozpoznawanie swojego samopoczucia cz. 4
- Rozpoznawanie swojego samopoczucia cz. 5
- Rozpoznawanie swojego samopoczucia cz. 6
Komentuj z Facebookiem








































































