Perspektywiczne kodowanie
| 04 marzec 2011 | Autorem artykułu jest Nikodem Marszałek | Materiał pochodzi z centrumrozwoju.pl Perspektywiczne kodowanie
Pewnego dnia dostałem emaila od biznesmena, który napisał cytuje: „Dostałem od pracownika Pana książkę „Motywacja bez granic” i muszę się przyznać: czuję się wypalony, mam mało energii życiowej, w moim domu rodzinnym czuję się obco, chciałbym się z panem spotkać”. Umówiliśmy się na konsultacje w jego biurowcu.
W pierwszym dniu wysłuchałem kilka bardzo ciekawych historii, w drugim natomiast usłyszałem słowa: „Co Pan radzi?” Spokojnie - odpowiedziałem - Ja nic nie radzę, mogę tylko coś uświadomić, proszę to przeczytać i odpowiedzieć:
- Czy pragniesz poczuć ogrom motywacyjnej siły, tak jak za dawnych lat?
- Czy rodzina, biznes może funkcjonować bez Twojej fizycznej obecności przez siedem dni?
- Czy możesz spędzić kilka dni z dala od domu, od swojego biznesu, bez telefonu, samochodu i wszystkiego co posiadasz?
- Czy uważasz, że wytrzymasz bez mówienia parę dni. Możliwość kontaktu z otoczeniem tylko za pomocą kartki i ołówka?
- Czy owa iskra, którą posiądziesz i odczujesz jest warta zainwestowania pewnej pięciocyfrowej kwoty pieniędzy?
- Jeśli odpowiedziałeś na wszystkie poprzednie pytania - tak. Czy od tej pory będziesz mnie bezwzględnie słuchał?
Otrzymałem kartę z podpisem TAK.
Kilka dni później spotkaliśmy się w pobliżu Warszawskiej Rotundy. Od tego dnia używaliśmy środków komunikacji miejskiej i krajowej jak autobusy, tramwaje, pociągi. Dlaczego? Pomyśl gdy w Twoim garażu stoją dwa Mercedesy i Porsche jak najprościej uzyskać kontrast? Moim celem były rejony które najlepiej znam, a takie w których gołym okiem widać "biedę, nędzę i brak perspektyw".
Siedem dni zmiany (podmiany)
1. Pierwszy dzień - wszystkie kartki, które dostałem od owego biznesmena wyrzucałem do kosza, on jednakże milczał. Gdy domyślił się, że będzie spał w garażu obok budowy (mojego znajomego) i będzie fizycznie pracował jako pomocnik murarza (na tej budowie), napisał zdanie: „Nie będę tego robił, jesteś [ocenzurowano]”. W owym miejscu był zatrudniony całonocny strażnik, ten miał za zadanie dopilnowanie, aby materiały z budowy magicznie nie znikały. Dodatkowym zajęciem było obserwowanie, aby ów człowiek nie wpadł na cudowny pomysł kontaktów z innymi lub nawet ucieczki. Lekcja zwana „początek działania”.
2. W drugim dniu - dostałem kartkę z napisem: „Panie Marszałek, przypomniałem sobie, że miałem dostać telefon od naszych sąsiadów z .......” w tym momencie wyrzuciłem tą kartę, odpowiedziawszy: „To co dzieje się tam nie dzieje się tu”.
Organizm nie przyzwyczajony do pracy fizycznej musiał bardzo często odpoczywać. Może zadajesz pytanie: Jakie potrawy jadł i co pił? Proszę bardzo: wodę, chleb, owoce, masło, oliwę, warzywa. Pracował w starych, obdartych ubraniach nie wypowiadając słowa, oczywiście nie wierząc, że jego poziom motywacji wzrośnie i zmieni się jego percepcja świata. Lekcja zwana „praca fizyczna”.
Ciekawostka
Kto wymyślił ten sposób konsultacji? Oglądałeś może reality show pt. „Wyprawa Robinson” w polskim wydaniu lub „Survivor” w amerykańskim? Różnica między nami polega na tym, że Ja tego nie oglądałem lecz wysłuchałem wywiady uczestników przed i po programie.
3. W trzecim dniu z workiem na śmieci przy ruchliwej autostradzie z Katowic w stronę Tychów „nasz człowiek” zbierał śmieci (pozdrawiam jeden z patroli policyjnych). Przed moim wieczornym odejściem został mi wręczony liścik: „Panie Marszałek zbierając te śmieci wpadłem na cudowny pomysł, w końcu dotarły do mnie słowa, które wypowiedziała moja małżonka ostatnio. Zauważyłem, że moja firma popełnia pewien książkowy błąd, już wystarczy. Dziękuje zapłacę podwójnie – ale muszę wrócić”. Po przeczytaniu wrzuciłem kartkę do śmieci i nazajutrz spotkaliśmy się na budowie. Lekcja zwana „natura wśród śmieci”.
4. Dopiero w czwartym dniu, ów człowiek przestał myśleć o powrocie i skupił się na chwili obecnej! Byliśmy w hospicjum, w kilku świetlicach środowiskowych, odwiedziliśmy dom samotnej matki i miejscu gdzie serwuje się posiłki bezdomnym. O czym myślał wieczorem ten człowiek leżąc w garażu przykryty kocem? Lekcja zwana „kruchość i nieobliczalność życia”.
5. W piątym dniu pojechaliśmy autobusem do pewnych bardzo starych dzielnic na Śląsku: Nikiszowiec, Szopienice, Ruda Śląska. Po raz pierwszy również zobaczył jak wyglądają ludzie po ośmiu godzinach pracy pod Ziemią. Lekcja zwana „pokora”.
6. Głównym celem było przebywanie w starych kościołach, na cmentarzach (Bogucie i cmentarz komunalny). Lekcja zwana „sens działania”.
7. W siódmym dniu, który był najważniejszym dniem, kazałem wpisać do zeszytu wszystkie swoje myśli, uczucia, emocję, swoje plany, to co będzie ulepszał, to co zauważył dzięki perspektywie. Jakim będzie człowiekiem, szefem i za co jest wdzięczny.
Wieczorem nadal bez słów pożegnałem się z tym człowiekiem - patrząc w oczy widziałem, że dusza jest ogromnie wdzięczna, ale duch (intelekt) przerażony i zniesmaczony. Lekcja zwana „pierwszy dzień, reszty Twojego życia”.
Podsumowanie
Moja metoda „Perspektywicznego kodowania” może zostać wykorzystana na różne sposoby. Jak? Wykorzystując kontrast, jeśli chcesz być bogaty przebywaj z bogatymi, w restauracjach, klubach, firmach. Najlepszym czasem do jej stosowania to okres szkolny i studia. Pamiętaj, na zarabianie pieniędzy przyjdzie odpowiednia pora, zainwestuj w zdobycie nawyków i możliwość identyfikacji z bogatszymi od siebie (nie używaj nigdy słowa lepszymi). Arystoteles Onassis zaczynając swoją przygodę z biznesem, wynajmował najmniejszy pokój w luksusowym apartamencie tylko po to, aby móc zjeżdżać windą z ludźmi bogatszymi od siebie. Pracuj u boku najbogatszych całkowicie za darmo, poznając ich nawyki, schematy, język i zachowanie. Możesz zacząć nawet od mycia ich samochodów, okien w domach.
Gdy podziwiasz czyjąś wiedzę – zadaj pytanie: „W jaki sposób jesteś taki mądry”? Podziwiasz projektantów – zadaj pytanie: „W jaki sposób jesteś Tym kim jesteś? Napisz email do osoby, którą podziwiasz - nie przejmuj się, że ktoś Ci nie odpisze. Przebywając z tymi ludźmi zaczniesz się porównywać, dostrzegać pewne wzorce i różnice oraz błędy popełniane przez Tych ludzi i swoje środowisko.
W czasie konsultacji z owym biznesmenem odkryłem, że największą wartość ma dotrzymywanie raz wypowiedzianego słowa. Dlatego w drugim dniu byłem przygotowany na wykorzystanie jego wartości jako dźwigni, dodaniu perspektywy i składnika X (zresztą tutaj się muszę przyznać, że z góry założyłem ten rodzaj konsultacji, ale nie wiedziałem jak go wymusić). Jaki był cel: „Nie chcę tego, brzydzę się tym, to nie jest moje życie. Jak bardzo się to różni od wszystkiego co znam? Ludzie mogą tak żyć, działać, myśleć?” Księżniczka rzadko brudzi sobie ręce, ale kiedyś to następuje...
P.S.
Naszym ludzkim problemem jest zamknięcie swojej duszy w fizycznych szufladkach i rutynie. Mam dom, samochód i firmę – co mnie obchodzi reszta? Problemy przychodzą nie ważne kim jesteś, gdzie mieszkasz, co robisz i co osiągnąłeś! Jeśli stwierdziłeś, że nie masz nowych wyzwań i problemów poproś o nową „drogę życia” - kogoś tam wyżej.
- Podstawa nr 1: Kładź nacisk na prostotę (prolog)
- Jak używać mózgu do zmiany osobistej?
- Podstawa nr 2: Stajemy się lepsi w tym co trenujemy
- Podstawa nr 3: Twój stosunek do życia, siebie i innych osób
- Podstawa nr 4: Stosunek do popełniania błędów
- Podstawa nr 5: Wspieraj rozwój innych
- Podstawa nr 6: Samorozwój? To głębsza sprawa!
- Metody pracy ze sobą
Komentuj z Facebookiem









































































