Osiąganie upragnionych celów cz. 3
17 marzec 2010 | Materiał pochodzi z książki Harry Adler Umiejętność realizowania marzeń
Możliwość wyboru jest lepsza niż jej brak
Możliwość dokonania wyboru oznacza większą wolność działania oraz więcej szans na zrealizowanie wytyczonych celów. Programowanie neurolingwistyczne poświęca wiele uwagi wyszukiwaniu kolejnych możliwości i kreowaniu nowych wariantów. Często zdumiewa nas, ile dobrych pomysłów przychodzi nam do głowy, kiedy jesteśmy w twórczym stanie ducha. „Natchnienie" może nadejść o każdej porze - kiedy jesteś pod prysznicem, prowadzisz samochód, a nawet gdy budzisz się w środku nocy. Pozwala nam ono głębiej wejrzeć we własne problemy i odkryć inne sposoby ich rozwiązania.
Programowanie neurolingwistyczne ujmuje tę kwestię następująco - jedna możliwość to brak możliwości; dwie - to dylemat, trzy lub więcej możliwości pozwala ci znaleźć najlepszą drogę do celu. Jeżeli jednak nie wierzysz we własną pomysłowość, w niniejszej książce znajdziesz opis szeregu technik, dzięki którym uruchomisz nieograniczoną kreatywność mózgu, wykorzystując w tym celu formy wypowiedzi oraz sposób postrzegania sytuacji.
Treść komunikatu określa reakcja odbiorcy
Jeżeli próba komunikacji nie przynosi pożądanego efektu, zazwyczaj instynktownie obwiniamy osobę, do której adresujemy wypowiedź. „Ona mnie w ogóle nie słucha". „Przecież ma to napisane czarno na białym". Nawiązując do poprzedniej przenośni możemy powiedzieć, iż każdy z nas zakłada, ze jego mapa jest taka sama jak mapa jego rozmówcy. Przekaz odzwierciedla ten błąd w rozumowaniu, nawet jeżeli został sformułowany w sposób możliwie najprostszy i jednoznaczny. Komunikacja obejmuje nie tylko wypowiedź werbalną, ale także ton głosu, mimikę i gesty, które zdradzają uczucia, postawę i przekonania mówiącego (tj. jego własną mapę). Nic zatem dziwnego, ze tyle prób nawiązania porozumienia kończy się niepowodzeniem.
Zalecane podejście do aktu komunikacji polega na potraktowaniu negatywnej reakcji rozmówcy jako sygnału, iż należy skorygować postępowanie (jeżeli zachodzi taka potrzeba - nawet wielokrotnie), by osiągnąć pożądany efekt. Przyjęcie takiego punktu widzenia pozwala wyeliminować emocje i skoncentrować się na celu komunikacji. Jest to czasochłonna metoda prób i błędów, nakłada ona zarazem brzemię odpowiedzialności na nadawcę przekazu, jednak poniesione wysiłki nie będą zmarnowane. Proces komunikacji jest tylko jednym ze środków do celu; można go zmienić lub zastąpić innym, zgodnie z indywidualnymi potrzebami Jednak chwila zastanowienia nad sposobem porozumiewania się z innymi jest opłacalną inwestycją, ponieważ negatywne informacje zwrotne niewątpliwie okażą się w przyszłości przydatne Zatem bądź gotów na zmiany. Jeżeli pozostaniesz przy dotychczasowych wzorcach postępowania, będziesz musiał poprzestać na dotychczasowych osiągnięciach!
Stopniowo nabywamy umiejętność skutecznego porozumiewania się z innymi. Uczymy się, co należy mowie i jak postępować, by osiągnąć pożądane rezultaty. Wkrótce staniemy się mistrzami sztuki komunikacji i osiągania wyznaczonych celów. Takie podejście do procesu porozumiewania się z innymi daje nam siłę i zapewnia jeszcze jedną możliwość wyboru, nie jesteśmy już uzależnieni od zróżnicowanych sposobów postrzegania i przekonań otaczających nas osób. Wraz z siłą przychodzi jednak odpowiedzialność za podejmowane działania i osiągnięcie tego, do czego dążymy. Miarą skuteczności komunikacji nie są zatem wypowiedziane słowa czy wykorzystane środki techniczne, lecz to, czy pożądany efekt został osiągnięty.
Porażki nie istnieją, są tylko informacje zwrotne
Jeżeli wydarzenia przybierają obrót inny od zaplanowanego, skłonni jesteśmy uznać to za porażkę. Według NLP, takie nieprzewidziane wydarzenia nie są ani złe, ani dobre, mają one jedynie walor informacyjny. Jeżeli podczas nauki jazdy przełączasz biegi wywołując zgrzytanie przekładni, nie oznacza to, że doznałeś porażki jako kierowca, a jedynie, ze w ten szczególny sposób nauczyłeś się zmieniać biegi. Wyciągnąłeś z tego właściwe wnioski i skorygowałeś zachowania. Wykorzystałeś odebrany sygnał, czyli informację zwrotną, by osiągnąć lepsze wyniki. Powyższe rozróżnienie jest niezwykle ważne, poczucie bowiem doznanej porażki (będące w większym stopniu wrażeniem subiektywnym niż rzeczywistością) i wynikająca z niego niższa samoocena zawsze wywiera negatywny wpływ na nasze zachowania. Niepowodzenie lub osiąganie gorszych wyników nabiera cech samospełniającego się, podświadomego celu. Usunąwszy z własnej mapy pojęcie porażki, otworzysz przed sobą wiele nowych możliwości. Kiedy inni poddadzą się, ty będziesz nadal szedł naprzód Czy rozpoznajesz, kogo dotyczą przedstawione poniżej dane biograficzne?
Zbankrutował w wieku 31 lat.
Przegrał w wyborach legislacyjnych w wieku 32 lat.
Ponownie zbankrutował w wieku 34 lat.
Przeżył śmierć ukochanej osoby w wieku 35 lat.
Doznał załamania nerwowego w wieku 36 lat.
Przegrał wybory w wieku 38 lat.
Przegrał w wyborach do Kongresu w wieku 43 lat.
Przegrał w wyborach do Kongresu w wieku 46 lat.
Przegrał w wyborach do Kongresu w wieku 48 lat.
Przegrał w wyborach do Senatu w wieku 55 lat.
Doznał porażki w staraniach o stanowisko wiceprezydenta Stanów
Zjednoczonych w wieku 56 lat.
Przegrał w wyborach do Senatu w wieku 58 lat.
Został prezydentem Stanów Zjednoczonych w wieku 60 lat.
Człowiekiem tym byt Abraham Lincoln. Nie jest on bynajmniej jedyną historyczną postacią, która doznała tak wielu „porażek" w drodze do wybitnych osiągnięć. Tomasz Edison po licznych próbach udoskonalenia żarówki elektrycznej wciąż twierdził „Nie poniosłem porażki. Odkryłem tylko kolejny sposób niewynalezienia żarówki". Doprawdy w nieskończoność można by uzupełniać listę wybitnych jednostek, które stosowały w życiu tę zasadę Ilustruje ona również omówione wyżej cztery kroki do sukcesu. Kierując się nią, przyjmujesz postawę, która każe ci iść naprzód i wyróżnia z otaczającego tłumu. Uczysz się na każdym błędzie, a tym samym obracasz każdy uzyskany wynik - nawet najbardziej negatywny lub bolesny - na swoją korzyść. Zaczynasz rozpoznawać działania najbardziej efektywne i stosownie korygujesz swoje dążenia zarówno pod względem czasu jak i wysiłku, wkładanego w ich realizację.
LEPSZA METODA PRZYSWAJANIA WIEDZY
Jak mogłeś zauważyć na podstawie powyższych założeń, programowanie neurolingwistyczne dotyczy uczenia się na podstawie obserwacji otoczenia oraz opierania podejmowanych działań na zgromadzonej w ten sposób wiedzy. Zasady NLP mają więc równie wiele wspólnego z nauką - w najszerszym sensie tego słowa- ile z komunikowaniem się i osiąganiem celów. Przyswajaniu wiedzy powinno nieodłącznie towarzyszyć poczucie przygody, radość i podniecenie. Powinniśmy uczyć się tak, jak uczą się małe dzieci, nie zaś w sposób, do jakiego przyzwyczaili nas nauczyciele. Umiejętność spontanicznego, a zarazem efektywnego przyswajania wiedzy bez pomocy nauczyciela jest jedną z najcenniejszych, jakie oferuje programowanie neurolingwistyczne.
Osoby zdobywające doskonałość w jakiejś sferze aktywności często nie zdają sobie z niej sprawy, dopóki nie powie im o tym ktoś postronny. Co więcej, często nie potrafią wyjaśnić, w jaki sposób osiągają tak znakomite rezultaty Ich sprawność osiągnęła poziom, na którym działają one nieświadomie. W ostatnich minutach meczu wybitny tenisista może świadomie myśleć o tym, jaki kierunek chce nadać piłce czy jak uderzy za chwilę przeciwnik lub o ciepłej kąpieli i wygodnym łóżku; nie będzie natomiast zastanawiał się nad techniką uderzenia czy tez pracą nóg, które są u niego całkowicie automatyczne. Pozostaje nieświadomy swych magicznych umiejętności, przykuwających uwagę widzów. Timothv Gallwey miał po stokroć rację, pisząc w książce The Inner Game of Tennis (Wewnętrzna gra u tenisa), iż gdyby ów tenisista analizował każdy ruch, prawdopodobnie grałby gorzej, straciłby „rozpęd" i zaprzepaścił szansę na zwycięstwo. To samo dotyczy każdego z nas, np. kiedy prowadzimy samochód. Nie zastanawiamy się, jak właściwie to robimy, nie myślimy o sprzęgle, ułożeniu rąk na kierownicy i szeregu innych czynności, które wykonujemy automatycznie, gdyż udoskonaliliśmy je do poziomu „kompetencji nieświadomej".
Jeżeli owo nieświadome mistrzostwo jest ostatecznym celem zdobywania każdej umiejętności lub sprawności, z jakiego poziomu rozpoczynamy naukę'. Początkowo wszyscy jesteśmy na etapie, który można nazwać nieświadomą ignorancją (w odniesieniu do wiedzy) lub nieświadomą niekompetencją (w odniesieniu do umiejętności lub sprawności). Innymi słowy, nie wiemy, czego me umiemy lub czego nie potrafimy zrobić. Zgodnie z pierwszą zasadą NLP, określony zasób wiedzy lub umiejętności leży poza naszą wewnętrzną mapą świata. Jestem pewien, ze od czasu do czasu zdarza ci się zetknąć z tematem lub sytuacją, o której istnieniu wcześniej nie wiedziałeś. W tej właśnie chwili przechodzisz ze stanu błogiej, nieświadomej ignorancji lub niekompetencji do stanu niekompetencji świadome). Uświadomiłeś sobie, ze czegoś nie wiesz lub nie potrafisz.
Komentuj z Facebookiem









































































