Monetaryzm i Milton Friedman (cz. 2)
| 13 kwiecień 2011 | Tekst pochodzi z wikipedii, www.sciaga.pl oraz www.bryk.pl
Przez inflację rozumie się zwykle proces ciągle rosnących cen, zwłaszcza ogólnego poziomu cen, co oznacza, że mamy do czynienia z procesem ciągle spadającej wartości pieniądza. Inflacja nie da się tak prosto opisać w ramach monetarnej teorii pieniądza, ponieważ monetaryści włączają do funkcji popytu na pieniądz oczekiwaną stopę inflacji. (por. artykuł P. M. Machaj o inflacji)
Pieniądz a inflacja oraz naturalna stopa bezrobocia w teorii M. Friedmana
Zamiast niezależności popytu i podaży mamy do czynienia z silną współzależnością zjawisk. Jednym z narzędzi badawczych stała się krzywa Philipsa, ujmująca związek między stopą płac nominalnych a bezrobociem.
W latach czterdziestych A.W. Phillips rozpoczął badania nad relacjami zmian w inflacji i bezrobociu na podstawie analizy danych statystycznych z lat 1861 – 1957 dla Wielkiej Brytanii. Stwierdził on, że istnieje stała relacja między tempem wzrostu płac nominalnych a poziomem bezrobocia (zależność odwrotna). Zależność między tempem wzrostu płac i poziomem bezrobocia ma charakter nieliniowy, z uwagi na sztywność płac w dół (spadek bezrobocia powoduje szybszy wzrost płac, natomiast zwiększenie rozmiarów bezrobocia – niewielkie ograniczenie tempa wzrostu płac).
Na osi poziomej widzimy stopę bezrobocia, która oznacza stosunek ilości bezrobotnych do ilości ludności zawodowo czynnej. Po lewej stronie mamy stopę inflacji rocznej (przeciętny roczny wzrost cen). Wykres wskazuje, że jeśli stopa bezrobocia maleje – towarzyszy temu wzrost cen i płac, co widoczne jest w przebiegu krzywej Philipsa. W wykresie przyjęto, że tempo wzrostu płac jest nieco większe niż tempo wzrostu cen. Wynika to z przyjętego założenia, że występuje w każdym roku stały wzrost wydajności pracy (wielkość produktu na jednego zatrudnionego) wynoszącego 2% co umożliwia wzrost płac w tempie nieco wyższym niż wzrost stopy inflacji. Zasadnicze znaczenie posiada tu jednak założenie, że inflacja i bezrobocie rozwijają się w przeciwnym kierunku – zmniejszeniu inflacji towarzyszy większe bezrobocie, wzrost inflacji wiąże się ze zmniejszeniem bezrobocia.

Zauważmy, że przy stopie inflacji równej 0, stopa bezrobocia wynosi ok. 5% - jest to poziom naturalnego bezrobocia. Krzywa Phillipsa zakładała zmienność (substytucyjność) inflacji i bezrobocia, więc można by za pomocą narzędzi polityki finansowej przesuwać gospodarkę wzdłuż tej krzywej. Można więc stopę bezrobocia równą 3% zmniejszyć do 2%, jednak kosztem zwiększenia tempa inflacji. Krzywa Phillipsa sugerowała możliwość wybrania takiej kombinacji inflacji i bezrobocia, która będzie najmniej szkodliwa a najbardziej optymalna. Krzywa ta zakłada również, że 3% wzrost wydajności pracy pokrywa 3% wzrost płac bez uruchomienia się inflacji. Dopiero wzrost płac większy niż 3% powoduje wzrost cen (np. wzrost płac o 5% to wzrost cen o 2%, itd.) oraz spadek bezrobocia. Redukcja bezrobocia do ok. 1,3% prowadziłaby do lawinowego wzrostu cen, natomiast zwiększenie bezrobocia powyżej 5% spowodowałoby wzrost płac poniżej 3% i spadek cen. Krzywa ta ilustruje więc wybór między szybkim wzrostem gospodarczym i niskim poziomem bezrobocia w sytuacjach nasilenia się procesów inflacyjnych oraz słabszym tempem wzrostu, dużym bezrobociem i niewielką inflacją (a nawet stabilizacją cen).
Ta wczesna wersja krzywej Philipsa uzyskała nazwę „teorii inflacji na zasadzie wymiany coś za coś”. Według tego poglądu możliwe jest „kupienie” niższego poziomu bezrobocia za cenę wyższej stopy inflacji.
Podkreślić należy dużą co najmniej dyskusyjność założeń krzywej Philipsa. Wynikało by z nich, że czynniki powodujące spadek inflacji – są równocześnie czynnikami powodującymi wzrost bezrobocia i odwrotnie. Tak może być, ale nie oznacza, to że jest to ogólna prawidłowość. Jeśli polityka gospodarcza państwa dla wyhamowania wysokiej inflacji zastosuje drastyczne ograniczenia w polityce pieniężnej – może to spowodować osłabienie koniunktury gospodarczej i związany z tym wzrost bezrobocia. Tak się stanie wówczas gdy przyczyny inflacji leżą po stronie popytu, gdy inflacja nosi charakter popytowy. Przy inflacji typu kosztowego, a więc gdy spowodowana ona jest odczuwalnym dla gospodarki wzrostem kosztów produkcji (tak jak miało to miejsce w procesach inflacyjnych wywołanych gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych w latach 70.) wzrostowi inflacji nie musi bynajmniej towarzyszyć spadek bezrobocia. Dzieje się właśnie odwrotnie – wzrost kosztów produkcji i cen powoduje spadek popytu, spadek produkcji i całokształtu koniunktury gospodarczej i związany z tym wzrost bezrobocia.
Rzeczywistość gospodarcza nie potwierdza więc powszechnego charakteru założeń krzywej Philipsa, mimo, że empirycznie można stwierdzić w poszczególnych okresach i krajach zbieżność między wysoką inflacją i małym bezrobociem lub między niską inflacją i rosnącym bezrobociem. Przykładem przeczącym istnieniu zależności między wysoką inflacją a niskim bezrobociem kraju na przełomie lat 80 i 90 towarzyszył gwałtowny wzrost bezrobocia, a spadkowi inflacji jaki ma miejsce od kilku lat towarzyszy istotny spadek bezrobocia.
Uwarunkowania jakie leżą u podstaw zjawisk opisanych w krzywej Philipsa – inflacji i bezrobocia – noszą wielostronny charakter i powinny być wszechstronnie wyjaśnione.
Interpretacja krzywej Philipsa prz monetarystów
Stosowanie tej polityki w latach 70. towarzyszyło zjawisko stagflacji - jednoczesnej inflacji i wzrostu bezrobocia. Wyjaśnieniem tego zjawiska zajął się M.Friedman i udowodnił, że długookresowa zależność między inflacją a bezrobociem ma kształt pionowy (długookresowa krzywa Phillipsa zwana krzywą Friedmana - Phelpsa). W długim okresie nie istnieje wybór między inflacją a bezrobociem.
Koncepcja naturalnej stopy bezrobocia powstała w 1968 r. Brak trwałego sprzężenia inflacji z bezrobociem, brak wymienialności tłumaczył Friedman istnieniem naturalnego bezrobocia, którego poziom wyznaczają warunki panujące na rynku pracy, niezależnie od tempa inflacji.

Wnioski:
- Wymienialność /trade off/ między inflacją a bezrobociem może istnieć tylko w krótkim okresie.
- W długim okresie wymienialność nie istnieje, długookresowa krzywa Philipsa (por. rysunek) przyjmuje postać pionowej prostej przecinającej oś odciętych w punkcie określonym naturalną stopą bezrobocia.
- Jedynie przy stopie bezrobocia równej jej naturalnemu poziomowi możliwy jest stabilny poziom inflacji
- Inflacji, wyższe lub niższe bezrobocie oznacza przyhamowanie lub przyśpieszenie procesów inflacyjnych.
- W długim okresie rzędy mogą wybierać między okresowo tylko niższym bezrobociem i ulegającym coraz większemu przyśpieszeniu tempem inflacji.
- Pionowy kształt długookresowej krzywej nie wyklucza możliwości, że np. przy wystąpieniu szoków podażowych również krótkookresowa krzywa może przybrać postać pionową lub nawet pozytywnie nachyloną.

Na bezrobocie naturalne składa się:
- bezrobocie frykcyjne – osoby o ułomnościach fizycznych lub psychicznych (nie mogące pracować zawodowo) oraz osoby chwilowo bez pracy ze względu na zmianę zawodu, itp.
- bezrobocie strukturalne – osoby bez pracy w wyniku zmian w strukturze gospodarki – zwolnieni z powodu spadku popytu na dobra określonego rodzaju, zmieniają kwalifikacje, itp.
Rząd uznaje, że 5% stopa bezrobocia jest wysoka. Aby ograniczyć bezrobocie stosuje się ekspansywną politykę pieniężną – wprowadza dodatkowy pieniądz do obiegu, co zwiększa wydatki na dobra i usługi. To oznacza wzrost popytu, a więc wzrost produkcji, a po pewnym czasie wzrost płac i cen. Rośnie też zatrudnienie (stopa bezrobocia = 3%). Przejście do tego punktu na krzywej Phillipsa jest jednak chwilowe, gdyż wzrost ilości pieniądza w obiegu wywołuje wzrost cen. W rezultacie płace realne nie uległy zmianie, a więc podaż miejsc pracy obniża się, a bezrobocie wzrasta do 5%. Można więc jedynie chwilowo obniżać bezrobocie, dzięki iluzji pieniądza, jakiej ulegają ludzie.
Monetaryści twierdzą, że bezrobocie nie jest żadnym problemem społecznym, zaś inflacja może być zredukowana do minimum przy rozmiarach dochodu narodowego odpowiadających istniejącym zdolnościom produkcyjnym.
J.K. Galbraith twierdzi, że ograniczenie popytu przez zmniejszenie podaży pieniądza (i na odwrót) nie powstrzyma monopolisty przed podnoszeniem cen. Uważa, że neomonetaryści żyją w nieistniejącym świecie wolnej konkurencji.
- Monetaryzm i Milton Friedman
- Monetaryzm i Milton Friedman (cz. 3)
- Monetaryzm i Milton Friedman (cz. 4)
- Murray N. Rothbard: Prawdziwy Milton Friedman
- Murray N. Rothbard (cz. 2): Prawdziwy Milton Friedman
- Murray N. Rothbard (cz. 3): Prawdziwy Milton Friedman
- Murray N. Rothbard (cz. 4): Prawdziwy Milton Friedman
Komentuj z Facebookiem









































































