Rozwój osobisty? A po co?

Rozwój osobisty? A po co?

Początkowe pytanie zasadnicze – „czy warto w ogóle się zainteresować rozwojem samego siebie” zmigrowało w pytanie...

Mateusz Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi.

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Ilu ludzi, tyle definicji sukcesu. Dla każdego będzie oznaczać to całkiem coś innego.

10 umysłowych trików, które musisz znać

10 umysłowych trików, które musisz znać

Umysł zna wiele sztuczek, o których pewnie jeszcze nie słyszałeś. Będziesz zaskoczony jak łatwo i przyjemnie (...) Więcej »

Nowe artykuły w serwisie poświęcone rozwojowi osobistemu i ekonomii

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Wszyscy ludzie są różni i każdy z nas jest – chciałoby się rzec – genetycznym unikatem. Charakteryzuje Cię pewna grupa cech, których nikt inny nigdy wcześniej (...) Więcej »

Jak odnaleźć swoją pasję

Jak odnaleźć swoją pasję

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest (...) Więcej »

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Od jakiegoś czasu sporo hałasu w mediach robi film „The Secret". DVD i książki związane z ‘The Secret' są na liście bestsellerów amazon.com. W naszym rodzimym (...) Więcej »

Polityka personalna i strategiczne zarządzanie potencjałem społecznym

Polityka personalna i strategiczne ...

Funkcja personalna, podobnie jak marketingowa, finansowa, produkcyjna itd., jest jedną z funkcji przedsiębiorstwa. Zajmuje się (...) Więcej »

Jesteś tutaj: Start » Samodoskonalenie cz. 2 - Artykuły » Metody pracy ze sobą

Metody pracy ze sobą

Drukuj | 04 marzec 2011 | Autorem artykułu jest Nikodem Marszałek | Materiał pochodzi z centrumrozwoju.pl Metody pracy ze sobą

Co lepsze..

Metod pracy nad sobą jest wiele: samoobserwacja, afirmacja, NLP, rebirthing, regresing, EFT, hipnoza. Zastanawiałeś się, po co ludzie wymyślili owe techniki? Święte Księgi przedstawiają nam różne obrazy człowieka: doskonałego, grzesznego, świętego na obraz i podobieństwo. Ok, moje pytanie brzmi: jaki jestem naprawdę?

Tu mnie coś boli, ten człowiek „wysyła” na mnie jakieś uroki, rozmawiałem chwilkę z Józkiem i czuje się słabo, wczoraj się pogniewałem na dziecko. Ja jestem niedoskonały czy oni mają ze mną jakiś problem? Jung, Freud, Murphy, Bandler, Jezus, Budda przedstawiali swoje unikatowe metody widzenia świata i jego interpretowania – który według Ciebie dostrzegł prawdę, był czystą istotą światła? Tu Cię mam, jeśli odpowiedziałeś już wybrałeś, kiedy wybierasz dajesz sygnał swojej duszy, aby pobrała informacje zawarte w jej rdzeniu. Zaczynasz więc oceniać według swojego „widzimisie”, „to jest jedyna prawda”, „rzeczywistość wygląda tak”, „jutro będzie gorzej”. Przychodzi taka dusza Buddy i zaczyna swoją piękną przemowę, po krótkiej rozmowie czujesz się skonfundowany przecież Jezus mówił co innego. Patrząc na rozmaite techniki pracy nad sobą dostrzega się jakby usilne dążenie do wytworzenia perfekcji, odnalezienia swoich wad, problemów, nawyków, natręctw, wizji na rzecz światłości i miłości.

Problem z metodą?

Napisał do mnie pewien człowiek, przedstawiając pokrótce: Kupił książki pewnego pana, potem uczestniczył w jego szkoleniu, a na samym końcu poszedł na „sesje wyprawy w przeszłe wcielenia”. Człowiek po kilku tygodniach wylądował na kozetce, zaczął widzieć różne demony, miał piski w uszach i skończył u egzorcysty. Na pierwszy rzut oka, nie chce się wierzyć bo znam wielu ludzi, którzy przechodzili bardzo podobną drogę i wszystko jest w jak najlepszym porządku – gdzie jest problem? Co zawiniło i kto jest za to odpowiedzialny?

Aby wyprowadzić naszego bohatera „na ludzi” – jeden pan wypędzał złe duchy, drugi mantrował, trzeci podawał leki, czwarty się modlił do jakiegoś boga, czwarty hipnotyzował i szukał przyczyn w przeszłości, piąty podobno stworzył zaistniałą sytuację – więc gra rolę tych złych. Jesteśmy nauczeni szukać problemów poza sobą i zaczynamy grę w domino: błędna metoda (metodologia), winny mało przytomny konsultant (brak doświadczenia), klient (od początku był nieuleczalny). Drugim etapem dla bardziej świadomych jest wzięcie odpowiedzialności za całe wydarzenie i szukanie przyczyn w sobie, zgodzisz się ze mną?

Sposób

Wchodząc do naszego wnętrza poszukujemy przyczyn, współczesna nauka przedstawia nam podświadomość jako czarny worek zwany puszką Pandory. Otwierając widzimy: kody, hipnozy, inicjacje, ślubowania, długoterminową pamięć, emocje, pewien rodzaj wiedzy, głód poznawczy i doświadczeniowy, nawyki, obrazy z przeszłości… Hej, jestem poszukiwaczem dobra, pragnę się cieszyć i żyć, czy faktycznie muszę wejść do tej skrzyneczki pełnej czarnych mazów i brudzić sobie ręce? Może ktoś za mnie oczyści tablicę zwaną „podświadomością” - szukam chętnego, dobrze zapłacę. Życie takie nie jest, wymaga od nas skonfrontowania się z danym uczuciem, przypomnieniem sobie obrazu z przeszłości, emocji czy słów – jeden odlicza, drugi afirmuje, trzeci się modli, czwarty mało przytomny słucha sprawozdania kolegi. Zapamiętaj! Jako całość to wszystko jest w jak najlepszej harmonii bo nie ma metod lepszych czy gorszych, nikt nie wykaże wyższości hipnozy nad rebirthingiem czy afirmacji nad NLP. Najważniejsza jest Twoja postawa względem metody i ukryte głęboko intencje – tylko to się liczy, reszta jest przygodą i komentarzem.

Bo liczy się prawda..

Z takimi słowami na ustach w przeszłości się wojowało albo nawracało. Ludzie płacili ogromne sumy za poznanie odwiecznego sekretu szczęścia, bogactwa, miłości i wolności. My poznaliśmy sekret „bynajmniej niezwiązany z mocą przyciągania”, a z naszą podświadomością. Czysta podświadomość to zdrowe życie, brudna podświadomość to problemy i kłopoty. Ile jeszcze sesji Ci zostało do uzdrowienia dzieciństwa – zapytał Szymon? Dziesięć – odpowiedział Jacek. Czy nadal używasz afirmacji Szymonie? Tak i działają wyśmienicie. Lombardi powiedział „Nie zmienia się składu zwycięskiej drużyny” jeśli coś działa w Twoim przypadku – korzystaj, ale rozglądnij się czy czasem nie ma szybszego pojazdu. Znajdując, wsiądź do niego i sprawdź jak się nim jeździ, wolniej, szybciej, wygodniej, lepiej, łatwiej? Masz więcej energii czy mniej, czujesz się radosny czy przygnębiony – testuj, doświadczaj. I co z tego, że wydałeś 20 tysięcy złotych na doświadczenia, faktycznie byłaby to strata pieniędzy, gdybyśmy żyli w poglądzie typowo racjonalistycznym, mówiącym jakoby „podświadomość i Ty” umierała wraz ze śmiercią fizyczną. Patrząc z dalszej perspektywy dostrzegamy coś więcej – czy czasem nasza dusza nie jest odpowiedzialna za jakość życia. Czy teraz masz nowe nastawienie względem pracy ze sobą?

Wieki...

Na przełomach wieków ludzie innym ludziom wyrządzali krzywdę, ślubowali wierność, lojalność, podpisywali pakty w imię… czego? Jeden na drugiego donosił, dzieci krzywdziły rodziców, a straż królewska pilnowała mieszczańską inteligencję. Po co? Ciąg przyczynowo-skutkowy przedstawia nam owoce wczorajszej pracy. Dla duszy nie istnieje pojęcie czasu, dobra lub zła – te atrybuty są przez nie rozumiane długo, długo po tym jak zobaczy swój główny cel istnienia. Ty nazywasz to pracą ze sobą, Ja „sesją z duszą”. Różnica polega na bardzo prostym przeniesieniu „chwilowych trosk” na uzdrowienie dawnych problemów. Odczytując zapisy w naszej „puszcze Pandory” rozumiemy, że chcemy być dobrzy, pragniemy szczęśliwe żyć, kochać i miłować bliźnich lecz śluby wierności, zarzucone siatki, różne wykwintne ceremonie, magiczne pieczęcie i posthipnotyczne kody ogłupiają duszę do samego jej rdzenia. Teraz odczuwasz głód pewnego działania, Twoja osobowość jest przyciągana do danej grupy ludzi, po krótkiej chwili dowiadujesz się, że straciłeś wszystko lub zasiliłeś niewłaściwy portfel. Podziękuj swojej duszy, zapytaj się „dlaczego Ci to robi?”, „Co ciągnie Twoją duszę do danych ludzi, czego od nich oczekuje i czego żąda w zamian?”

Nieśmiertelne Ja

Dusza jest rozumną istotą. Z punktu widzenia osobowości wydaje się nam totalnie głupia i pusta, jednak gdyby nie ona ten: „Niko, Marek, Bożena, Patrycja” byłaby kamieniem żwirowym, marmurowym, piaskowym, wapniowym. Przy wykorzystaniu danej metody pracy nad sobą spróbuj zapytać się duszy jak zaopatruje się na partnerstwo Ciebie (jako osobowości/człowieka) i siebie (jako duszy, nieśmiertelnej cząstki)? Jesteś taki jaki jesteś, wyglądasz tak jak wyglądasz, masz aspirację takie, a nie inne, kochasz taką osobę i owaką, przyciągasz siebie do danej grupy, bo tak zadecydowałeś? Nie kolego, to była decyzja dużo wcześniejsza, Twojej nieśmiertelnej duszy jeszcze długo, długo przed narodzinami. Twoim zadaniem Tu i Teraz jest nawiązanie współpracy z własnym wnętrzem, skierowanie oczu, uszu prosto do serca. Zapukaj? Kto się tam pojawia, jak wygląda, co robi?

Przewracasz oczami, kierujesz je we wszystkie dziwne strony, przywołujesz jakieś duchy? Daj sobie spokój. Zamknij oczy, usiądź wygodnie na krześle, ręce połóż swobodnie skupiając całą swoją świadomość na sercu. Twoim zadaniem nie jest otwarcie się na świat duchowy (zewnętrzny), ale wędrówka w głąb własnego serca. Tam są wszystkie moce, wiedza, umiejętności, przeszłość i przyszłość. Pytasz się „gdzie jest to serce” - pośrodku klatki piersiowej. Już widzę, jak tworzysz fantastyczny obraz, muszę go szybko skasować.

  1. Ty jako śmiertelna istota i nieśmiertelna dusza macie czasem dwie różne intencje: „Osobowością możesz pięknie mówić, a dusza twa pięknie zniewalać”.
  2. Jeśli dusza ukrywa się przed Tobą i tylko podsuwa pewne zdawkowe obrazy (inspiracje, raporty ze świata duchowego), możesz mieć wyzwanie. Pierwszym jest za mała ufność w miłość, drugim zbyt nikłe umiejętności duchowe – w jednym i drugim przypadku niweluje się to ufnością i pracą bo „praktyka czyni mistrza”. Jest jeszcze trzeci najgorszy możliwy przypadek: „Twoja dusza coś kombinuje, manipuluje innym” - ukrywając to chytrze przed Tobą.
  3. W głąb duszy dostaniesz się tylko poprzez serce, nie przez otwarcie „trzeciego oka”. Pracą z szóstą czakrą przy jednoczesnym małym lub brudnym sercu będzie przyciągała tylko czarne dusze, łatwo będzie Tobą manipulować. Brudne intencje to brudne życie.
  4. Nie wizualizuj – nie twórz świata w świecie już istniejącym.
  5. Praca z podświadomością – to praca z duszą.
  6. Duszy trzeba pomagać przez codzienne pielęgnowanie wzniosłych myśli.

Pracująca dusza

Większość sesji z duszami polega nie tylko na oglądaniu jak dusza wygląda, ale jakimi przedmiotami się otacza. Jung przypomniałby tu symbolikę jednak w tym przypadku wartości mityczne nabierają realnego kształtu. Dusze otaczają się przedmiotami chowają pewne rzeczy np. w wątrobie, nerkach czy barkach, wiele przedmiotów poukrywanych jest na wszystkich czakramach. To właśnie tutaj ludzie i ich dusze narzucają blokady, kody, manipulacje – sam uległem kilkakrotnie takim blokadom. Nie miałem ochoty do życia, nie czułem serca i do wszystkiego miałem obrzydzenie. Życie to jednak doświadczenie, dotykanie, badanie, podliczanie, uciski, płacz, śmiech, radość czyli ogólny wzrost. Czy są słowa, metody, techniki, które oczyszczają i wyzwalają? Tutaj odpowiedz sobie sam...

ZOBACZ PODOBNE ARTYKUŁY:


Pokaż innym ten wpis:

pobierz jako PDF

Komentuj z Facebookiem


Rozmiar tekstu: A A A
Wyślij emaila
Sekret
kapitalizm
Hipnotyczny marketing
Asertywność NLP Cele Sukces


Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie
Wprost
Wprost i Kultura
Ludzie
Blogbox
Webhosting.pl. Portal technologii internetowych
Pitbul
ototrend
Portal Zwierciadło - weź oddech | Portal Zwierciadlo
Polska Agencja Prasowa
Webinside.pl: tworzenie stron WWW, kurs HTML, PHP, Flash
Gover
InfoTuba