Lew Rockwell: Istotność Austriackiej Ekonomii (III)
13 luty 2011 | Tekst pochodzi z mises.pl autor Llewellyn H. Rockwell Jr., Tłumaczenie: Jan Lewiński
Ekonomia konwencjonalna naucza, że korzyści i koszty jednoosobowych decyzji ekonomicznych dotykają innych, istnieją koszty zewnętrzne, i powinny być korygowane przez rządową redystrybucję. Lecz, zdefiniowane ogólnie, koszty zewnętrzne są nieodłącznym elementem każdej transakcji gospodarczej, ponieważ koszty i korzyści są w ostateczności subiektywne. Mogę być zachwycony widokiem buchających dymem fabryk, bo kocham przemysł. Lecz nie znaczy to, że powinienem być opodatkowany za przywilej ich oglądania. Podobnie, mogę być urażony faktem, że większość mężczyzn nie nosi bród, lecz nie znaczy to, że ogoleni powinni być opodatkowani, by zadośćuczynić memu nieukontentowaniu.
Szkoła Austriacka redefiniuje koszty zewnętrzne jako pojawiające się jedynie w przypadku fizycznej inwazji we własność, jak wtedy, gdy mój sąsiad wyrzuca swoje śmieci na moim podwórku. Wtedy sprawa staje się przestępstwem. Nie może być wolnego od etyki sumowania użyteczności w celu ustalenia subiektywnych kosztów lub zysków działalności ekonomicznej. Zamiast tego, właściwe kryterium powinno dotyczyć kwestii, czy działania ekonomiczne są podejmowane pokojowo.
Inną dziedziną wyróżniającą Austriaków, jest pytanie, jak rząd powinien zabrać się do rozwiązania praktycznego problemu korygowania błędów rynku. Przyjmując, że rząd może w jakiś sposób wypatrzyć błąd rynku, to i tak ciężar dowodu, że może on wypełnić to zadanie efektywniej niż rynek, spoczywa wciąż na rządzie. Austriacy chcieliby skupić energię na większym zrozumieniu błędów rządu bardziej niż błędów rynku.
Lecz niepowodzenie tego, co, zgodnie z mainstreamową teorią rząd może uczynić, nie jest tematem popularnym. Poza szkołami Public Choice zakłada się zwykle, że rząd może zrobić wszystko, co zechce, i robi to dobrze. Zapomniana zostaje natura państwa jako instytucji ze swoimi własnymi zgubnymi projektami społeczeństwa. Jednym z dokonań Rothbarda było skupienie uwagi Szkoły Austriackiej na tę kwestię, oraz na najbardziej prawdopodobne ze schematów podjętych interwencji. Rozwinął on typologię interwencjonizmu, oraz opracował szczegółowe krytyki wielu rodzajów interwencji i ich konsekwencje.
Przepowiadacze Przyszłości
Często stawia się pytanie, jak w słynnym zdaniu Jamesa Buchanana, czym powinni zajmować się ekonomiści? Członkowie głównego nurtu, po części, odpowiadają: przepowiadać przyszłość. Cel ten jest uzasadniony w naukach przyrodniczych, ponieważ kamienie i fale dźwiękowe nie podejmują wyborów. Lecz ekonomia jest nauką społeczną, mówiącą o ludziach, którzy wybierają, odpowiadają na bodźce, zmieniają zdanie, a nawet działają irracjonalnie.
Austriaccy ekonomiści zdają sobie sprawę, że przyszłość jest zawsze niepewna, nie radykalnie, lecz w większości. Ludzkie działanie w niepewnym świecie, wśród wszechobecnej rzadkości, stanowi przede wszystkim problem ekonomiczny.
Potrzebujemy przedsiębiorców i cen, by móc przezwyciężyć niepewność, mimo tego, że nigdy nie stanie się tak w zupełności. Przepowiadanie przyszłości jest zadaniem przedsiębiorców, nie ekonomistów. Nie oznacza to, że ekonomiści austriaccy nie są w stanie oczekiwać pewnych konsekwencji określonej polityki rządu. Na przykład, wiedzą, że pułapy cenowe zawsze i wszędzie powodują braki, a ekspansja podaży pieniądza prowadzi do ogólnego wzrostu cen i cyklu koniunkturalnego, nawet wtedy, gdy nie wiedzą nic o czasie i dokładnej naturze tych oczekiwanych zdarzeń.
Statystyki Rządowe
Jednym z ostatnich obszarów zainteresowań teoretycznych Austriaków, który odróżnia ich od głównego nurtu, są statystyki gospodarcze. Austriacy podchodzą krytycznie do istoty większości z istniejących statystycznych miar gospodarki. Krytycznie patrzą również na sposoby ich wykorzystania. Weźmy, na przykład, kwestię elastyczności cen, która ma rzekomo mierzyć reakcje konsumentów na zmiany cen. Problem tkwi w samej przenośni i jej zastosowaniach. Sugeruje ona, że elastyczności istnieją niezależnie od ludzkiego działania, i że można je poznać przez doświadczenie. Lecz miary przeszłych zachowań konsumentów nie tworzą kośćca teorii ekonomicznej.
Innym przykładem wątpliwych technik statystycznych jest wskaźnik, podstawowy środek, dzięki któremu rząd oblicza inflację. Problem ze wskaźnikami jest taki, że pomijają one relatywne zmiany cen między dobrami i sektorami, a mają one znaczenie pierwszorzędne. Nie znaczy to, że Consumer Price Index (wskaźnik cen konsumenckich) jest nieistotny, lecz że nie jest solidnym wskazaniem, bywa natomiast obiektem poważnych nadużyć, maskującym skomplikowane ruchy cen pomiędzy sektorami.
Produkt Krajowy Brutto jest zmienną statystyczną nafaszerowaną lapsusami wewnętrznymi, niezbywalnymi dla modelu keynesowskiego. Wydatki rządowe traktuje się jako składnik sumy popytu, i nie ma choćby próby wliczenia destruktywnych kosztów opodatkowania, regulacji i redystrybucji. Gdyby Austriacy postawili na swoim, rząd nigdy nie zebrałby kolejnej statystyki gospodarczej. Takie dane są przede wszystkim używane do planowania gospodarki.
Polityka Społeczna
Dla Austriaków regulacje gospodarcze są zawsze szkodliwe dla koniunktury, ponieważ błędnie alokują surowce, a także są niezwykle niszczące dla small businessu (małych firm) i przedsiębiorczości.
Regulacje ekologiczne można postawić pośród najgorszych najeźdźców ostatnich lat. Nikt nie może oszacować gigantycznych szkód związanych z Clean Air Act (Ustawa o Czystym Powietrzu), oraz absurdów związanych ze strategiami ochrony mokradeł i zagrożonych gatunków.
Jednakże polityka ekologiczna może to, do czego jest explicite stworzona: obniżyć standard życia. Jednak polityka antytrustowa, inaczej niż oficjalnie, nie mówi o tworzeniu konkurencyjności. Takie straszydła, jak agresywne praktyki cenowe, mogą napędzić strachu biurokratom w Departamencie Sprawiedliwości, podczas gdy prosta analiza ekonomiczna obala tezę, mówiącą o tym, że konkurent może sprzedać poniżej kosztów, by przejąć rynek, a następnie sprzedawać po cenach monopolistycznych. Jakakolwiek firma, która podejmie próbę sprzedaży poniżej kosztów produkcji nieodwołalnie doświadczy strat. W momencie, w którym podwyższy ceny, zaprosi z powrotem na rynek swych konkurentów.
Legislacja praw obywatelskich reprezentuje jedną z najbardziej niepożądanych interwencji regulacyjnych na rynkach pracy. Gdy zatrudniający nie są w stanie zatrudniać, zwalniać i awansować, opierając się na swych własnych kryteriach oceny zalet, następują dyslokacje w firmie i na rynkach pracy na zewnątrz. Co więcej, prawa obywatelskie, kreując preferencje prawne dla niektórych grup podważają społeczny sens sprawiedliwości, która jest cechą charakterystyczną wolnego rynku.
Jest także inny koszt regulacji ekonomicznej: zakłóca ona proces przedsiębiorczego odkrycia. Proces ten bazuje na posiadaniu szerokiego spektrum alternatyw, w których kapitał może być wykorzystany. Jednak rządowe regulacje limitują te opcje przedsiębiorców, wznosząc bariery do spożytkowania talentu przedsiębiorczości. Regulacje dotyczące bezpieczeństwa, zdrowia i pracy, na przykład, zaburzają nie tylko istniejącą produkcję, lecz zaburzają rozwój lepszych metod produkcji.
Austriacy wypracowali również imponujące krytyki redystrybucjonizmu. Przyjęta teoria dobrobytu twierdzi, że jeśli prawo malejącej użyteczności marginalnej jest prawdziwe, wtedy całkowita użyteczność może być łatwo powiększona. Jeśli zabierzesz dolara bogatemu człowiekowi, jego dobrobyt ulegnie niewielkiemu uszczupleniu, lecz ten sam dolar jest wart dla niego mniej, niż dla biednego. Zatem redystrybucja dolara od bogatego w kierunku biednego zwiększa całkowitą użyteczność między nimi. Płynie stąd wniosek, że dobrobyt można maksymalizować, osiągając idealną równość przychodów. Problem w tym, mówią Austriacy, że użyteczności nie można dodawać, ani odejmować, ponieważ są one subiektywne.
Redystrybucjonizm odbiera posiadającym i produkującym, a oddaje, z definicji, nieposiadającym i nieprodukującym. To pomniejsza wartość własności, która podległa redystrybucji. Daleki od zwiększania ogólnego dobrobytu, redystrybucjonizm go zmniejsza. Przez czynienie własności i jej wartości mniej bezpieczną, transfery przychodu obniżają pożytek z posiadania i produkowania, tym samym zaniżając ich motywację.
Austriacy odrzucają użyteczność redystrybucji dla stymulowania gospodarki, czy, inaczej, manipulowania strukturą aktywności ekonomicznej. Zwiększanie podatków, na przykład, nie może przynieść niczego prócz problemów. Inną nazwą dla podatków jest destrukcja bogactwa. Jest to siłowe pozbawienie własności, która mogłaby być w innym przypadku oszczędzona lub zainwestowana; tym samym podatek zmniejsza liczbę wyborów konsumenckich. Co więcej, nie ma czegoś takiego jak bezpośredni podatek konsumencki. Wszystkie podatki obniżają poziom produkcji.
Austriakom nie po drodze z poglądem, zgodnie z którym deficyty są nieważne. W rzeczywistości wymóg, by deficyty musiały być finansowane przez publicznych lub obcych inwestorów, zawyża stopy procentowe, odstręczając tym samym potencjalnych inwestorów prywatnych. Deficyty tworzą także niebezpieczeństwo bycia finansowanymi przez inflację kreowaną przez bank centralny. Jednak odpowiedź na deficyty to nie zwiększenie opodatkowania, które jest bardziej niebezpieczne od deficytów, lecz raczej zbilansowanie budżetu przez niezbędne cięcia w wydatkach. Gdzie ciąć? Nieważne gdzie, wszędzie.
- Adam Smith - pierwszy nowoczesny ekonomista
- David Ricardo - następca Smitha?
- Jean Babtiste Say i jego "prawo rynku"
- Thomas Malthus - liberalna ekonomia polityczna według angielskiej szkoły klasycznej
- J.Ch.L. Sismonde de Sismondi - liberalizm gospodarczy
- John Stuart Mill - ostatni z wielkich klasyków
- J.Ch.L. Sismonde de Sismondi - liberalizm gospodarczy
- John Stuart Mill - ostatni z wielkich klasyków (II)
- Frédéric Bastiat: Teoria a praktyka
- Czym jest „Ekonomia Austriacka”?
- Czym jest „Ekonomia Austriacka”? (II)
POLECAM:
Komentuj z Facebookiem










































































