Rozwój osobisty? A po co?

Rozwój osobisty? A po co?

Początkowe pytanie zasadnicze – „czy warto w ogóle się zainteresować rozwojem samego siebie” zmigrowało w pytanie...

Mateusz Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi.

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Ilu ludzi, tyle definicji sukcesu. Dla każdego będzie oznaczać to całkiem coś innego.

10 umysłowych trików, które musisz znać

10 umysłowych trików, które musisz znać

Umysł zna wiele sztuczek, o których pewnie jeszcze nie słyszałeś. Będziesz zaskoczony jak łatwo i przyjemnie (...) Więcej »

Nowe artykuły w serwisie poświęcone rozwojowi osobistemu i ekonomii

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Wszyscy ludzie są różni i każdy z nas jest – chciałoby się rzec – genetycznym unikatem. Charakteryzuje Cię pewna grupa cech, których nikt inny nigdy wcześniej (...) Więcej »

Jak odnaleźć swoją pasję

Jak odnaleźć swoją pasję

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest (...) Więcej »

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Od jakiegoś czasu sporo hałasu w mediach robi film „The Secret". DVD i książki związane z ‘The Secret' są na liście bestsellerów amazon.com. W naszym rodzimym (...) Więcej »

Polityka personalna i strategiczne zarządzanie potencjałem społecznym

Polityka personalna i strategiczne ...

Funkcja personalna, podobnie jak marketingowa, finansowa, produkcyjna itd., jest jedną z funkcji przedsiębiorstwa. Zajmuje się (...) Więcej »

Jesteś tutaj: Start » Historia myśli ekonomicznej cz. 10 - Artykuły » Kryzys 1929-33, czyli największy przekręt w historii świata

Kryzys 1929-33, czyli największy przekręt w historii świata

Drukuj | 20 kwiecień 2011 | Tekst pochodzi z www.kapitalizm.republika.pl

Wielka Depresja z lat 1929-1933 - symbol ogromnego kryzysu gospodarki kapitalistycznej uchodzi za jeden z największych argumentów przemawiających na rzecz interwencji państwa. Na dodatek powszechnie uważa się, iż w 1933 roku "wspaniały" prezydent Roosevelt rozpoczął "Nowy ład", który zdołał pokonać "kapitalistyczną bestię" - używając słów Paula Samuelsona, czołowego ekonomisty wychwalającego Związek Radziecki, laureata Nagrody Nobla. Okazuje się jednak, że prawda jest inna. Niestety zafałszowana przez lewicowe środowiska. A jej zafałszowana wersja rozpowszechniania jest przez podręczniki, pomoce naukowe, a nawet kulturę.

Na początek zastanówmy się nad logiką ludzkiego działania. Wiemy, że przedsiębiorstwa powstają na rynku po to, żeby spełniać potrzeby klientów. W zależności od preferencji, możliwości, jakie daje natura i kapitał zaspokajają zachcianki konsumenta. Zatomizowane społeczeństwo składa się z milionów jednostek, z których każda nosi w sobie nieskończone miliardy informacji. W wyniku swobodnej wymiany, gwarancji wolności każdy z nas suwerennie wyraża swoje możliwości i talenty. Jesteśmy producentami i konsumentami, wydajemy z siebie indywidualne sygnały, które są podstawą do dalszego działania - naszego i osób nas otaczających. Tym również, a może przede wszystkim, wyraża się działalność gospodarcza.

Cykle w gospodarce wolnorynkowej a logika rynku

Panuje powszechna opinia, żywcem zaczerpnięta od klasycznego wojownika-socjalisty Marksa, iż kapitalizm jest systemem, który podlega pewnym cyklom koniunkturalnym. Wydaje się, że stoi to w jawnej sprzeczności z zasadą racjonalności każdej jednostki. Naturalnie w systemie wolnego rynku zdarzają się bankructwa, upadki firm etc. Jednakże są to zdarzenia indywidualne, a nie systematyczne cykle dotykające tak samo wszystkich. Zawsze może pojawić się jakiś kryzys w danej dziedzinie, ale twierdzenie, że rozprzestrzeni się on na całą gospodarkę jest nieporozumieniem. Błędne rozumowanie wygląda następująco: upada przemysł cukrowy, ludzie w nim zatrudnieni tracą pracę, nie kupują dóbr przez co osłabia się cały rynek i tak kryzys rozprzestrzenia się na resztę gospodarki. Jednakże rzeczywistość wygląda zgoła inaczej. W momencie, gdy pada jedna gałąź, konsumenci wydają zaoszczędzone pieniądze na inne rzeczy, które zwiększają obrót i zatrudnienie - tak funkcjonuje model oczyszczającego się rynku. Gdy jakieś przedsiębiorstwa bankrutują, to nie ma w tym fakcie żadnej cykliczności, gdyż to zwykłe incydentalne zdarzenie (spełniające ważną społecznie pozytywną funkcję). Skąd w takim razie pojawiają się chroniczne recesje?

Marks nie czytał Misesa

Karol Marks uważał, że w gospodarce rynkowej dochodzi do ciągle powtarzających się kryzysów nadprodukcji. Z pewnych obiektywnych przyczyn czołowy komunista nie mógł przeczytać dzieł najwybitniejszego ekonomisty w historii. Ludwig von Mises odwołał się do tradycji Currency School, której przedstawiciele Ricardo i Hume zauważyli, że kryzysy pojawiają się w momencie manipulacji pieniądzem. Proces przebiegał w następujący sposób - banki zwiększały swoją akcję kredytową i emitowały więcej waluty aniżeli miały na nią pokrycie w złocie. Nadmierne zwiększenie podaży pieniądza prowadziło do boomu, inflacji i jednoczesnego zwiększenia się popytu na dobra importowane, które, nie cierpiąc z powodu inflacji, były tańsze. Taka akcja musiała prowadzić do odpływu złota, ponieważ inne kraje nie miały ochoty trzymać banknotów bez pokrycia w złocie, dlatego czym prędzej zamieniały papierki na złoto. Odpływ złota zmuszał banki do cofnięcia akcji kredytowej i zaprzestania nadmiernej ekspansji. Teraz pojawiał się bust i spadek cen w wyniku tego kryzysu. Stopniowo, gdy spadały ceny, promowany był eksport i następował proces odwrotny ściągający złoto do kraju. Gospodarka powracała do równowagi.

W związku z powyższym widzimy wyraźnie, że w tym ujęciu cykle wynikają z manipulacji pieniądzem, a nie z jakiegoś wewnętrznego błędu kapitalizmu. Kto w takim układzie ponosi odpowiedzialność za kryzys? Instytucje, które wcześniej rozpoczęły akcję kredytową, czyli banki. Nie są one jednak instytucją w pełni rynkową, ponieważ ich struktura zbudowana jest na państwowych manipulacjach. Państwo w naturalny sposób romansuje z finansjerą, gdyż szuka sobie możliwości zadłużania się i osiągania dodatkowych przychodów. Finansjera z kolei uzyskuje możliwość zwiększania kredytu pod kuratelą państwa.

Wszystkiemu winny jest "system rezerw cząstkowych" (fractional reserve banking), który w warunkach wolnego rynku jest naruszeniem prawa własności. Jeśli bank przetrzymuje moje złoto i daje mi w zamian za nie banknot, na którym jest napisane "za ten papierek jego właściciel otrzyma natychmiast tyle, a tyle złota", to nie ma prawa użyć mojego złota i udzielić komuś kredytu. W ten sposób kreuje się pieniądz, co jest źródłem cykliczności, ale zaraz do tego wrócimy.

Dlaczego jest to naruszenie prawa własności? Po pierwsze jest to złamanie umowy, jaką zawarłem z bankiem - "złoto może być wypłacone w każdej chwili". Jak ewidentnie się dzieje po jego przekazaniu - nie może. Po drugie jest to zawłaszczenie - użycie mojego własnego złota niezgodnie z moją wolą. Na dodatek jest to również oszustwo, gdyż wypuszcza się na rynek produkt zafałszowany; co gorsza owe zafałszowanie przekłada się na całość gospodarki, gdyż wszyscy zaczynają jego używać. Na papierku jest napisana nieprawda i to bardzo istotna. Porównać to można do sprzedaży pudła kartonowego zamiast lodówki.

Ostatecznie jednak sądy orzekały w rozprawach dotyczących tego problemu na korzyść banków, czego skutkiem było przyzwolenie na jawne naruszenia praw własności. Istniał jednakże oprócz tego hamulec rynkowy - klasyczny mechanizm obronny, "run" na banki. Ludzie, gdy czuli, że coś jest nie tak, tj. gdy banki nie dotrzymują umowy, natychmiast udawali się do nich w celu wypłaty złota. Oczywiście władze i banki robiły wszystko, co się da, żeby zapobiec temu rozwojowi wypadków, ponieważ dla nich oznaczało to całkowitą porażkę. Wychodzili do ludzi poustawianych w kolejkach i zapewniali ich, iż wszystko jest w porządku. A w porządku nie było, skoro każda bezwzględna gwarancja wypłaty nie mogła zostać zapewniona.

Ten hamulec antyinflacyjny był również wykorzystywany przez konkurencyjne banki, które w momencie, gdy jakaś konkurencja za bardzo "rozdawała" papierki bez pokrycia w złocie, natychmiast zjawiały się u niej i żądały wypłaty złota za te papiery. Jeśli jednostka A otrzymała od swojego Banku Machajosa banknot i kupiła za niego u jednostki B jakieś dobro, to jednostka B szła do swojego banku i tam składała papierek. W każdym momencie konkurencyjny bank mógł zażądać od Banku Machajosa wypłaty złota za zobowiązanie.

Tak też wiele razy się zdarzało w Stanach Zjednoczonych XIX wieku, kiedy to konserwatywne banki nie ekspandowały zbytnio i trzymały krótko swoją konkurencję. Niestety rząd wprowadził coś takiego jak "wakacje bankowe" i pozwalał na zawieszenia wypłat. Widzimy więc, że najpierw zniszczył wolnorynkowy system poszanowania praw własności (system rezerw cząstkowych zamiast obowiązkowych stuprocentowych na depozyty natychmiastowe), a później jeszcze ściągnął naturalne mechanizmy obrony rynku w postaci "runów". Później doprowadziło to powoli do powstania Banku Centralnego, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację. Nie ma tu miejsca na dokładniejszy opis funkcjonowania systemu bankowego. Aby zrozumieć źródła kryzysu istotne jest jednak zrozumienie jego zasad funkcjonowania - tj. faktu, że dzięki ochronie przez państwowe prawo bankowe i legalnego środka płatniczego banki są w stanie produkować pieniądze z powietrza.

Struktura produkcji i cykle Misesa

Ludwig von Mises zainspirował się taką interpretacją kryzysów gospodarczych i studiując poszczególne manipulacje pieniądzem, forsowane przez rządy, doszedł do wniosku, że źródłem makroekonomicznych kłopotów jest interwencjonizm państwa w bankowość. Wcześniej jednak podzielił on proces produkcji na kilka etapów (idąc śladem swojego nauczyciela). Produkcja niższych szczebli - ta bliższa konsumenta (bułka w sklepie) i produkcja wyższych szczebli (narzędzia, surowce) od konsumenta dalsza. Zgodnie z zasadą racjonalności przedsiębiorcy i ograniczonością środków, finansowanie tych dóbr rozkłada się równomiernie w gospodarce rynkowej.

O wszystkim jednak decyduje stopa procentowa, czyli cena kredytu. Czym jest jednak stopa procentowa i od czego zależy? Zależy bezpośrednio od czasowej preferencji. Posłużmy się tu znanym przykładem zrywania jabłek. Jeśli jestem głodny, to czasowa preferencja jest wysoka, mam ochotę się zaraz pożywić, więc zrywam jabłka i mniej się martwię o przyszłość (stopa wysoka). Jeśli jestem już wystarczająco najedzony, to mogę zbudować sobie narzędzie, jakie pozwoli mi na zrywanie większej ilości jabłek - podejmując ten krok zmniejszam czasową preferencję, bo nie jestem tak głodny jak wcześniej (stopa niska). Stąd podział na oszczędności (faktycznie inwestycje) i konsumpcję w gospodarce rynkowej. Jeśli poziom życia ludzi się podwyższa i więcej oszczędzają, to stopa procentowa spada, wobec czego mogą się pojawiać nowe inwestycje, a proces produkcyjny może się wydłużać. Widać tu ładną relację - to, z czego zrezygnuję teraz, może zostać zainwestowane w coś, co osiągnę w przyszłości.

ZOBACZ TEŻ:

Dlaczego Austriacy mają rację

Polemika nie służy do ataku na osobę, a raczej do poszukiwania prawdy. Zaś wypowiedzi Jacka Walluscha mogą ...

Dlaczego Austriacy mają rację

Adam Smith - pierwszy nowoczesny ekonomista

Adam Smith był myślicielem o wszechstronnym zainteresowaniach i należał do najbardziej wykształconych ...

Adam Smith - pierwszy nowoczesny ekonomista


Pokaż innym ten wpis:

pobierz jako PDF

Komentuj z Facebookiem


Rozmiar tekstu: A A A
Wyślij emaila
Sekret
kapitalizm
Hipnotyczny marketing
Asertywność NLP Cele Sukces


Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie
Wprost
Wprost i Kultura
Ludzie
Blogbox
Webhosting.pl. Portal technologii internetowych
Pitbul
ototrend
Portal Zwierciadło - weź oddech | Portal Zwierciadlo
Polska Agencja Prasowa
Webinside.pl: tworzenie stron WWW, kurs HTML, PHP, Flash
Gover
InfoTuba