Rozwój osobisty? A po co?

Rozwój osobisty? A po co?

Początkowe pytanie zasadnicze – „czy warto w ogóle się zainteresować rozwojem samego siebie” zmigrowało w pytanie...

Mateusz Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi.

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Ilu ludzi, tyle definicji sukcesu. Dla każdego będzie oznaczać to całkiem coś innego.

10 umysłowych trików, które musisz znać

10 umysłowych trików, które musisz znać

Umysł zna wiele sztuczek, o których pewnie jeszcze nie słyszałeś. Będziesz zaskoczony jak łatwo i przyjemnie (...) Więcej »

Nowe artykuły w serwisie poświęcone rozwojowi osobistemu i ekonomii

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Wszyscy ludzie są różni i każdy z nas jest – chciałoby się rzec – genetycznym unikatem. Charakteryzuje Cię pewna grupa cech, których nikt inny nigdy wcześniej (...) Więcej »

Jak odnaleźć swoją pasję

Jak odnaleźć swoją pasję

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest (...) Więcej »

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Od jakiegoś czasu sporo hałasu w mediach robi film „The Secret". DVD i książki związane z ‘The Secret' są na liście bestsellerów amazon.com. W naszym rodzimym (...) Więcej »

Polityka personalna i strategiczne zarządzanie potencjałem społecznym

Polityka personalna i strategiczne ...

Funkcja personalna, podobnie jak marketingowa, finansowa, produkcyjna itd., jest jedną z funkcji przedsiębiorstwa. Zajmuje się (...) Więcej »

Jesteś tutaj: Start » Historia myśli ekonomicznej cz. 4 - Artykuły » Josef Christl: Teoria sprawdzona w praktyce

Josef Christl: Teoria sprawdzona w praktyce

13 luty 2011 | Tekst pochodzi z mises.pl Tytuł oryginału: Austrian Economics – How Relevant Is It Today?, Tłumaczenie: Jan Iwanik, Redakcja: Marcin Zieliński, Zobacz również komentarz Juliusza Jabłeckiego.

[Tekst wystąpienia podczas pierwszej konferencji z cyklu Past, Present, and Policy: "International Financial Integration: The Role of Intermediaries" zorganizowanej przez Centre for Economic Policy Research w 2005 roku.]

Chciałbym przedstawić Państwu krótki wstęp do austriackiej szkoły ekonomii, która jest słabo znana poza wąskim kręgiem ekonomistów i filozofów. Za początek austriackiej szkoły ekonomii uznaje się rok 1871, kiedy to Carl Menger opublikował Grundsätze der Volkswirtschaftslehre. Inni ważni przedstawiciele szkoły austriackiej to między innymi Eugen von Böhm-Bawerk, Friedrich von Wieser, Ludwig von Mises, Joseph Schumpeter, Gottfried von Haberler oraz Fritz Machlup. Jednym z najważniejszych przedstawicieli szkoły austriackiej był Friedrich von Hayek, noblista z 1974 roku.[1]

Przedstawiciele szkoły austriackiej sformułowali wiele przełomowych teorii w dziedzinie ekonomii, jak na przykład teorię użyteczności krańcowej, teorię wyboru, teorię pieniądza, kredytu i cen oraz w innych dziedzinach społeczno-ekonomicznych, w których opowiadają się za libertarianizmem, czyli ograniczonym rządem i wolnym rynkiem.

Szkoła austriacka stosuje podejście ewolucyjne: w centrum zjawisk ekonomicznych stawia działającego człowieka i bada niezamierzone konsekwencje jego działań. To właśnie to dynamiczne, opierające się na analizie międzyokresowej podejście do badań nad procesami społeczno-ekonomicznymi wyróżnia szkołę austriacką i czyni ją dzisiaj szczególnie aktualną.

Próba krótkiego omówienia szkoły austriackiej jest jednak dużym wyzwaniem. Nurt ten rozwijał się na przestrzeni ponad wieku i obejmuje szeroki zakres zagadnień ekonomicznych, a czasami traktuje je w sposób niejednorodny. Ponadto poglądy szkoły austriackiej często nie mieszczą się w głównym nurcie ekonomii.

Jednak moim zdaniem szkoła austriacka ma dzisiaj znaczenie większe niż kiedykolwiek. Skupię się tu tylko na kilku zagadnieniach. Zacznę od omówienia wyzwań stojących dzisiaj przed rozwiniętymi gospodarkami: jak dostosować się do globalizacji? W 1942 roku Schumpeter przedstawił ciekawą koncepcję: „Udostępnienie nowych rynków zagranicznych i krajowych oraz rozwój organizacyjny od warsztatu rzemieślniczego i fabryki do koncernów, takich jak np. U.S. Steel,[2] ilustrują ten sam proces przemysłowej mutacji – jeżeli mogę użyć tego biologicznego terminu – który nieustannie rewolucjonizuje od środka strukturę gospodarczą, nieustannie burzy starą i tworzy nową”.[3] Ten proces „twórczego niszczenia”, jak nazwał go Schumpeter, idzie w parze z ciągłymi innowacjami i udoskonaleniami. Konkurencja wywoływana przez ten proces jest „stałym elementem zagrożenia”, który „wywiera presję, zanim jeszcze uderzy”, w ten sposób wpływając na dynamikę i zdrowie gospodarki.

Jest czymś zrozumiałym, że słowo „niszczenie” wywołuje niepokój, zwłaszcza gdy odnosi się ono do miejsc pracy. Jednak często reakcje polityków na ten lęk mają charakter protekcjonistyczny i towarzyszy im wzrost wydatków państwa, długu publicznego oraz podatków, co w efekcie nie poprawia sytuacji, lecz ją pogarsza.

W dzisiejszych czasach większość ekonomistów zgadza się, że zdecydowane reformy gospodarcze powinny być dla Europy priorytetem. Potrzebujemy reform, które sprawią, że nasze gospodarki będą bardziej elastyczne i konkurencyjne, reform, które zachęcą do zmian i modernizacji, reform, które będą promować edukację i ustawiczne kształcenie, przez co zniknie strach przed bezrobociem. Jak twierdził Schumpeter, takie podejście sprawiłoby, że nasze gospodarki stałyby się bardziej dynamiczne, innowacyjne i zdrowsze.

Celem reform powinno być także zwiększenie elastyczności cen i płac oraz mobilności czynników produkcji, co jest szczególnie istotne w przypadku unii monetarnej. Istnieją dwa powody, dla których ekonomiści ze szkoły austriackiej nigdy nie przestali przedstawiać zalet elastycznych rynków.

Po pierwsze, jeśli pozwolimy, aby ceny – a nie wielkość produkcji – się dostosowywały, a jednocześnie wzrośnie mobilność siły roboczej, to nasze gospodarki uodpornią się na wstrząsy, zmniejszą się wahania poziomu produkcji oraz, co najistotniejsze, utrzymamy bezrobocie w ryzach.

Po drugie, co jest jednym z najważniejszych odkryć Hayeka,[4] elastyczne ceny odgrywają ważną w rolę w efektywnym rozproszeniu wiedzy. Jednym z założeń szkoły austriackiej jest to, że uczestnicy rynku nie posiadają doskonałej wiedzy. Ceny rynkowe są faktami, które występują w „czasie rzeczywistym” i dostarczają aktorom gospodarczym bodźców do takiego dostosowania swoich zachowań, żeby dzięki tym cenom odnieść największe korzyści. Proces ten jest bardzo podobny do działania „niewidzialnej ręki rynku”, bardziej ogólnej koncepcji wprowadzonej przez Adama Smitha.[5]

Cykl koniunkturalny jest kolejnym obszarem zainteresowań austriackiej szkoły ekonomii. Joseph Schumpeter[6] podkreślał rolę innowacji, takich jak kolej czy elektryczność, których dzisiejszymi odpowiednikami są technologie informatyczne i komunikacyjne. Z kolei Mises[7] i Hayek[8] w swojej analizie boomów i recesji kładli nacisk na rolę kredytu oraz „właściwego” („naturalnego”) poziomu stóp procentowych, a także na wymiar czasowy.

Z austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego, rozwiniętej w latach trzydziestych XX wieku przez Misesa i Hayeka, wynika, że jeśli stopy procentowe znajdują na właściwym poziomie, czyli odzwierciedlają naturalną stopę procentową,[9] to nie będzie regularnie występował w gospodarce cykl koniunkturalny. Jednak jeśli władze celowo zaniżą stopy procentowe poniżej ich naturalnego poziomu po to, by pobudzić gospodarkę, nastąpi sztuczny boom, a czynniki produkcji zostaną źle alokowane, przez co sytuacja na rynku się pogorszy. Szkoła austriacka przewiduje, ze w miarę trwania takiego sztucznego boomu gospodarczego realne stopy procentowe zaczną rosnąć z powodu nadmiaru inwestycji. W końcu boom przerodzi się w recesję prowadzącą do oczyszczania gospodarki z błędnych inwestycji w sektorze korporacyjnym i na rynkach kapitałowych.

Mniej więcej 70 lat temu Haberler stwierdził, że „poziom cen może wprowadzać w błąd, a jego stabilność nie jest dostatecznym zabezpieczeniem przed kryzysami gospodarczymi, ponieważ ekspansja kredytowa ma znacznie głębszy i bardziej fundamentalny wpływ na całą gospodarkę, a w szczególności na strukturę produkcji, niż wskazywałyby na to zmiany w poziomie cen”.[10] Dla szkoły austriackiej znaczenie mają również względne ceny na rynku produktów oraz względne ceny na rynku aktywów.

Pod wieloma względami cykl gospodarczy na rynku zaawansowanych technologii, który miał miejsce na przełomie tysiącleci, bardzo dobrze pasuje do austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego Misesa i Hayka oraz teorii Schumpetera. Mimo że szczegółowe omówienie tego zagadnienia mogłoby być ciekawe, wolę jednak zająć się inną kwestią: czy austriacka teoria cyklu koniunkturalnego pomaga nam w zrozumieniu tego, jak obecnie rozwija się globalna gospodarka?

W odpowiedzi na globalny kryzys w 2001 roku banki centralne całego świata obniżyły stopy procentowe, aby złagodzić skutki krachu w sektorze zaawansowanych technologii i narastające napięcia geopolityczne. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy od tego czasu stopy procentowe znajdują się poniżej swojego naturalnego poziomu, ponieważ musimy założyć, że naturalna – „równowagowa” – stopa procentowa zmienia się w miarę upływu czasu.

Nie zmienia to jednak faktu, że kluczowe globalne stopy procentowe okazują się dość niskie w ostatnich latach, kiedy wyliczymy realne stopy procentowe lub zastosujemy reguły Taylora. Aktywność gospodarcza na poziomie globalnym różnie reagowała na politykę monetarną i ekspansję fiskalną, gdyż niektóre rządy podejmowały działania bardziej agresywne. Wydaje się jednak, że w ostatnim czasie inwestycje w mniejszym stopniu nakierowane były na produkcję dóbr kapitałowych niż miało to miejsce w przypadku wcześniejszych boomów gospodarczych.

W sektorze korporacyjnym mamy aktualnie do czynienia z dość nietypową sytuacją, jaką jest wzrost oszczędności, co na tym etapie cyklu gospodarczego trudno wytłumaczyć tylko próbą poprawienia wyników finansowych. Ponieważ oszczędności firm i gospodarstw domowych muszą zostać gdzieś ulokowane, to na poziomie globalnym kapitał ten wykorzystuje się do zakupu instrumentów finansowych, a na poziomie lokalnym do inwestycji w nieruchomości, na co wskazują rosnące ceny nieruchomości oraz zaskakująco niskie długookresowe stopy procentowe. Wpływ na niskie długookresowe stopy procentowe, szczególnie w USA, ma także przepływ kapitału z krajów azjatyckich oraz wydobywających ropę naftową.

ZOBACZ PODOBNE ARTYKUŁY:


Pokaż innym ten wpis:

pobierz jako PDF

Komentuj z Facebookiem


Rozmiar tekstu: A A A
Wyślij emaila
Sekret
kapitalizm
Hipnotyczny marketing
Asertywność NLP Cele Sukces


Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie
Wprost
Wprost i Kultura
Ludzie
Blogbox
Webhosting.pl. Portal technologii internetowych
Pitbul
ototrend
Portal Zwierciadło - weź oddech | Portal Zwierciadlo
Polska Agencja Prasowa
Webinside.pl: tworzenie stron WWW, kurs HTML, PHP, Flash
Gover
InfoTuba