Rozwój osobisty? A po co?

Rozwój osobisty? A po co?

Początkowe pytanie zasadnicze – „czy warto w ogóle się zainteresować rozwojem samego siebie” zmigrowało w pytanie...

Mateusz Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi.

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Ilu ludzi, tyle definicji sukcesu. Dla każdego będzie oznaczać to całkiem coś innego.

10 umysłowych trików, które musisz znać

10 umysłowych trików, które musisz znać

Umysł zna wiele sztuczek, o których pewnie jeszcze nie słyszałeś. Będziesz zaskoczony jak łatwo i przyjemnie (...) Więcej »

Nowe artykuły w serwisie poświęcone rozwojowi osobistemu i ekonomii

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Wszyscy ludzie są różni i każdy z nas jest – chciałoby się rzec – genetycznym unikatem. Charakteryzuje Cię pewna grupa cech, których nikt inny nigdy wcześniej (...) Więcej »

Jak odnaleźć swoją pasję

Jak odnaleźć swoją pasję

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest (...) Więcej »

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Od jakiegoś czasu sporo hałasu w mediach robi film „The Secret". DVD i książki związane z ‘The Secret' są na liście bestsellerów amazon.com. W naszym rodzimym (...) Więcej »

Polityka personalna i strategiczne zarządzanie potencjałem społecznym

Polityka personalna i strategiczne ...

Funkcja personalna, podobnie jak marketingowa, finansowa, produkcyjna itd., jest jedną z funkcji przedsiębiorstwa. Zajmuje się (...) Więcej »

Jesteś tutaj: Start » Historia myśli ekonomicznej cz. 3 - Artykuły » Jean Charles Leonard Simonde de Sismondi

Jean Charles Leonard Simonde de Sismondi

12 luty 2011 | Tekst pochodzi z www.nbportal.pl

Jean Charles Leonard Simonde de SismondiJean Charles Leonard Simonde de Sismondi (19 maja 1773 - 25 czerwca 1842) - szwajcarski historyk i ekonomista, piszący po francusku i z tego względu zaliczany do przedstawicieli francuskiego nurtu ekonomii klasycznej. Urodził się i żył w Genewie. Jego przodkowie pochodzili z Włoch i Francji, ale po odwołaniu edyktu nantejskiego wyemigrowali do Szwajcarii. Odbył wiele podróży do Anglii, Toskanii, Włoch i Niemiec, które miały znaczący wpływ na kształtowanie się jego poglądów na ekonomię polityczną. W czasie swojej podróży do Anglii miał okazję poznać brytyjskiego klasyka ekonomii Davida Ricarda.

Ledwie kapitalizm zaczął się rozwijać, a już napotkał na ostrą i merytoryczną krytykę. I to kogo? Historyka z wykształcenia, farmera i bankowca z doświadczenia. Ale chyba tylko ekonomiści mogą docenić dziś, jak bardzo swoją krytyką Sismonde de Sismondi "pchnął" do przodu nie tylko ówczesne myślenie o kapitalizmie, ale także to, jak bardzo przyczynił się do współczesnego modelu rynku i zasad nim rządzących - z całą pewnością jego wkład jest nie mały.

Łódź się budziła...

"Pierwszy wrzaskliwy świst fabryczny rozdarł ciszę wczesnego poranku, a za nim we wszystkich stronach miasta zaczęły się zrywać coraz zgiełkliwiej inne i darły się chrapliwymi, niesfornymi głosami niby chór potwornych kogutów, piejących metalowymi gardzielami hasło do pracy.

Olbrzymie fabryki, których długie, czarne cielska i wysmukłe szyje-kominy majaczyły w nocy, w mgle i w deszczu - budziły się z wolna, buchały płomieniami ognisk, oddychały kłębami dymów, zaczynały żyć i poruszać się w ciemnościach, jakie jeszcze zalegały ziemię." A potem praca - o porannej herbacie grzechem było pomyśleć i dobrze, że przez cały dzień znalazła się choćby kromka chleba, najczęściej kilkanaście godzin w brudzie, duchocie i pyle. Za grosze. A życie ludzi na wsiach? Czasami jeszcze większa nędza. Gdy tymczasem właściciele takich fabryk opływali wręcz w luksusy i bogactwa i mieli swoje "ziemie obiecane".

Nie, niestety Sismonde de Sismondi nie mieszkał w Łodzi, a ów cytat pochodzi z "Ziemi obiecanej" Władysława St. Reymonta. W zasadzie jednak świt z powieści Reymonta nie różnił się wiele od poranka w XIX-wiecznym Londynie, Lyonie, czy wreszcie Genewie, gdzie Sismondi żył i pisał. A pisał, bo widział właśnie to nędzne życie biedoty na wsiach i w miastach, zmagania takich, jak kilka dziesięcioleci później Borowiecki, Moryc i Maks, ale i szybko rosnące gigantyczne fortuny takich, jak Bucholz. Wszędzie było podobnie, ale by mieć pełny obraz rzucimy okiem na całą Europę i cofniemy się o około 200 lat.

Mamy początek drugiej połowy XVIII wieku, rodzi się kapitalizm - w Anglii powstają przędzalnie bawełny, a na początku lat 80. także we Francji. W 1808 we Francji jest 326 przędzalni, a niespełna 20 lat później ich liczba zwiększa się prawie dwukrotnie. Ale w rzeczywistości te narodziny "nowej gospodarki" to wojna ustrojów - w większości krajów europejskich dominuje bowiem drobne rolnictwo i rzemiosło, praca rękodzielnicza i małe - w większości - majątki ziemskie chłopów.

Rozwój produkcji kapitalistycznej to okres wzrostów i kryzysów. W latach 1787-1788 r. w Anglii wybucha ostry kryzys w chyba najważniejszej ówcześnie gałęzi produkcji - przemyśle bawełnianym. Potem pojawiają się kolejne - 1797, 1810, 1825. Sytuacja stabilizuje się na początku drugiej połowy XIX w. - wtedy też kapitalistyczne formy produkcji fabrycznej przenikają do innych krajów Europy Zachodniej: Szwajcarii, Belgii, Niemiec. Konkurencja powstających fabryk "wykańcza" drobnych producentów tak w mieście, jak i na wsiach. Dlatego wszędzie obserwujemy postępujące rozwarstwianie się społeczeństw - z jednej strony szybkie powiększanie kapitału i bogactwa narodowego, a wraz z nim prywatnych fortun, z drugiej natomiast, może nawet jeszcze szybsze, powiększanie się i tak licznej wtedy rzeszy biedoty.

Nędza zmusza ludzi do migracji ze wsi do miast, ale nie wszyscy znajdują pracę - powiększa się liczba bezrobotnych i żebraków. Taka sytuacja rodziła przeświadczenie, że należy powstrzymać rozwój kapitalizmu, który nie jest wynikiem obiektywnej konieczności, postępu, biegu historii, ale rezultatem degeneracji etyki i moralności. Takie odczucia ogarniały zwłaszcza wielu intelektualistów. Jednym z nich był, przejęty i pozostający pod wielkim wpływem swojego rodaka z okresu oświecenia Jana Jakuba Rousseau, właśnie Sismonde de Sismondi.

Jean Charles Leonard Sismonde de Sismondi (1773-1842) urodził się w Genewie, w rodzinie protestanckiego pastora. Z wykształcenia był historykiem, ale prowadząc najpierw gospodarstwo rolne, a potem pracując w banku zdobył wiedzę bardzo rozległą. Pozwoliła mu ona toczyć, i to czasami także udane, boje z największymi ekonomistami okresu - Ricardo, Millem i Say’em, którego krytykuje najostrzej. W swoich dziełach polemizował również z Adamem Smithem - w napisanym w 1803 r. Richesse Comerciale (Bogactwo handlowe) podąża ścieżkami wytyczonymi przez Adama Smitha, ale już w napisanym 16 lat potem Nouveaux principes d’economie politique (Nowe zasady polityki ekonomicznej) wytoczył swoje największe działa przeciwko swojemu niedawnemu autorytetowi. W niektórych poglądach ostatecznie zgadzał się z klasykami, ale w przypadku większości teorii pozostał przy swoich. Krytykował kapitalizm, ponieważ widział w nim wewnętrzne sprzeczności. Fundamentalną była dla niego sprzeczność między produkcją a konsumpcją, która była również jedną z podstawowych zasad ekonomii klasycznej. Zaczął więc swoje argumenty od definicji haseł ogólnych.

Instytut Misesa - Ekonomia i Szkoła Austriacka

Ekonomia polityczna prezentowana przez klasyków była nauką o czynnikach pomnażających bogactwo narodowe. Na takie widzenie sprawy Sismondi nie godził się. Uważał, że powinna ona być swoista teorią dobrobytu, czymś pośrednim między etyką a polityką gospodarczą państwa. Sismondi zgadza się tutaj z fizjokratami, że nie należy szukać tendencji rozwojowych, ale ustalić naturalne zasady, jakimi powinien się kierować rząd podczas wytyczania ram gospodarki - ustalania ilości sektorów gospodarki, ich organizacji i wielkości produkcji w każdym z nich, relacji ich łączących, a także - bardzo ważna rzecz - podziału dóbr materialnych, czyli podziału zysków.

Dlatego też, m.in. obserwując nędzę ludzi, krytykuje w kapitalizmie pogoń za zyskiem, prymat interesów produkcji kosztem szarego obywatela. Owszem produkcja jest ważna, ale przecież człowiek - powiada z przekonaniem Sismondi - zmuszony jest produkować tylko po to, by zaspakajać swoje potrzeby.

Z równie dużym przekonaniem twierdzi, że wielkość produkcji powinna zależeć wyłącznie od wielkości populacji - tutaj po raz pierwszy nawiązuje do sprzeczności konsumpcji i produkcji. Uważa, że "należy ich [bogactw] wzrost dostosować do wielkości wzrostu ludności i dokonywać podziału ich między tą ludnością w pewnym stosunku, którego nie można bezkarnie naruszyć." Ale w rzeczywistości zdarza się często, że dochód nie wzrasta razem z liczbą ludności - bywa, że liczba obywateli rośnie, a dochód nie. Tu widzi nasz bohater zasadniczą różnicę pomiędzy swoimi poglądami, a teorią głoszoną przez Ricarda, Saya, czy Malthusa. Uzasadnia jednocześnie, że źródłem braku tej równowagi jest to, że właśnie produkcja tworzona jest dla zysku, a nie dla potrzeb społeczeństwa, zaś producent dąży wyłącznie nie tylko do czczego bogacenia się, ale bezmyślnego rozwijania w nieskończoność produkcji (bezmyślnego, ponieważ może ono doprowadzić go do kryzysu. Ale do tego dojdziemy).

Sismondi twierdząc, że wielkość produkcji powinna być zgodna z potrzebami społeczeństwa, posuwa się jeszcze dalej. Tłumaczy, że jest pełen podziwu dla geniuszu ludzkiego umysłu, wynalazków epoki i nie jest przeciwny maszynom, ale perspektywa ich niezwykle szerokiego zastosowania budzi jego wielkie obawy. Uważa, że postęp i technikę należy wdrażać w życie tylko na tyle, na ile wzrosną potrzeby społeczeństwa. Próbuje udowodnić, że ekspansywne wprowadzanie do przemysłu maszyn spowoduje wiele społecznego nieszczęścia - pracę ludzi będą wypierały maszyny zbyt gwałtownie.

ZOBACZ PODOBNE ARTYKUŁY:


Pokaż innym ten wpis:

pobierz jako PDF

Komentuj z Facebookiem


Rozmiar tekstu: A A A
Wyślij emaila
Sekret
kapitalizm
Hipnotyczny marketing
Asertywność NLP Cele Sukces


Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie
Wprost
Wprost i Kultura
Ludzie
Blogbox
Webhosting.pl. Portal technologii internetowych
Pitbul
ototrend
Portal Zwierciadło - weź oddech | Portal Zwierciadlo
Polska Agencja Prasowa
Webinside.pl: tworzenie stron WWW, kurs HTML, PHP, Flash
Gover
InfoTuba