Rozwój osobisty? A po co?

Rozwój osobisty? A po co?

Początkowe pytanie zasadnicze – „czy warto w ogóle się zainteresować rozwojem samego siebie” zmigrowało w pytanie...

Mateusz Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi.

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Ilu ludzi, tyle definicji sukcesu. Dla każdego będzie oznaczać to całkiem coś innego.

10 umysłowych trików, które musisz znać

10 umysłowych trików, które musisz znać

Umysł zna wiele sztuczek, o których pewnie jeszcze nie słyszałeś. Będziesz zaskoczony jak łatwo i przyjemnie (...) Więcej »

Nowe artykuły w serwisie poświęcone rozwojowi osobistemu i ekonomii

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Wszyscy ludzie są różni i każdy z nas jest – chciałoby się rzec – genetycznym unikatem. Charakteryzuje Cię pewna grupa cech, których nikt inny nigdy wcześniej (...) Więcej »

Jak odnaleźć swoją pasję

Jak odnaleźć swoją pasję

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest (...) Więcej »

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Od jakiegoś czasu sporo hałasu w mediach robi film „The Secret". DVD i książki związane z ‘The Secret' są na liście bestsellerów amazon.com. W naszym rodzimym (...) Więcej »

Polityka personalna i strategiczne zarządzanie potencjałem społecznym

Polityka personalna i strategiczne ...

Funkcja personalna, podobnie jak marketingowa, finansowa, produkcyjna itd., jest jedną z funkcji przedsiębiorstwa. Zajmuje się (...) Więcej »

Jesteś tutaj: Start » Historia myśli ekonomicznej cz. 2 - Artykuły » Jean Babtiste Say i jego "prawo rynku"

Jean Babtiste Say i jego "prawo rynku" (II)

09 luty 2011 | Opracowanie własne na podstawie Wikipedii, www.bryk.pl oraz www.nbportal.pl

Renta – zysk (dochód) właściciela ziemi

Say wyjaśnia tę teorię prosto. Mamy do czynienia ze szczególną usługą posiadacza potencjału produkcyjnego ziemi. Lichy grunt może nie znaleźć dzierżawcy, ale jego właściciel i tak czerpie dochód, jeśli gleba rodzi użyteczne płody, znajdujące nabywców. Dzierżawca natomiast otrzymuje dochód typowy dla przedsiębiorcy, dzieląc się z właścicielem gruntu i zapewniając najemnym robotnikom niskie płace za ich usługi.

Say usystematyzował związek pomiędzy produkcja a dystrybucją. Jego zdaniem produkcja i dystrybucja są tym samym procesem, tylko rozpatrywanym z różnych punktów widzenia. W procesie produkcji powstają wytwory, których wartość w rezultacie działania popytu i podaży zależy od przyczynków poszczególnych czynników produkcji. Każdy z tych czynników pobiera wynagrodzenie za oddane usługi w zależności od popytu i podaży.

Następuje tu funkcyjne przejście od produkcji do dystrybucji. Nadaje to jednolitość wszystkim rodzajom dochodu społecznego, gdyż wszystkie zależą od tego samego prawa popytu i podaży równocześnie, żaden nie posiada jakiegoś wyjątkowego charakteru i nie ma między nimi koniecznych przeciwieństw i sprzeczności interesów. Uwzględniając w swych rozważaniach trzy czynniki produkcji: pracę, ziemię i kapitał, Say przypisuje każdemu z nich odpowiedni rodzaj dochodu, a więc pracy – płacę, ziemi – rentę gruntową, kapitałowi procent. Renta przy tym istnieje również jako absolutny, a nie tylko różniczkowy, dochód, procent zaś jest wynagrodzeniem za starą pracę wskutek jej ograniczoności i produkcyjności.

Obok tego rozróżnia on jeszcze czwarty rodzaj dochodu – zysk przedsiębiorcy, nie wyłączony przez Smitha z tzw. pożytków z kapitału. Zysk przedsiębiorcy jest samodzielnym wynagrodzeniem, które pobiera przedsiębiorca za swą pracę kierowniczą i ponoszenie ryzyka procesu produkcyjnego. Say nie przeciwstawia jednak owemu czwartemu rodzajowi dochodu także i czwartego czynnika produkcji, który pobierałby ten dochód, gdyż uważa odnośną czynność przedsiębiorcy za pewien rodzaj pracy, wchodzący w skład czynnika produkcji, zwanego ogólnie pracą. Podnosi on jednak znaczenie przedsiębiorcy i jego rolę jako ogniwa, prze które dochodzi do skutku proces produkcji i dystrybucji i przez ręce które przechodzi łączenie czynników produkcji w jedną całość i wypłacanie im ich wynagrodzeń.

Prawo rynków Jean Babtiste Say’a

Najpowszechniej znanym dokonaniem Saya jest sformułowanie prawa rynków, zwanego też często wprost prawem Saya. Kryjąca się za nim koncepcja była już wcześniej formułowana przez innych ekonomistów, ale Say po raz pierwszy sformułował ją w sposób precyzyjny i naukowy.

Say twierdzi, że towar wymienia się za towar, tzn. jeden towar jest rynkiem zbytu dla drugiego. O ile towar wymienia się na pieniądz, to tylko po to, by zakupić nowy towar. Czasami może wystąpić tezauryzacja przy zmianie poziomu cen, lecz tylko jako chwilowa frykcja, szybko się wyrównująca. Produkcja jest sama przez się najskuteczniejszym sposobem dla powiększania konsumpcji, bo sama stwarza siłę nabywczą, a dochód społeczny wydaje się zawsze całkowicie tylko na kupno dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych. Wskutek tego nie może być mowy nigdy o kryzysie, wynikłym z nadprodukcji. Nadprodukcja ogólna jest niemożliwa, może natomiast wystąpić nadprodukcja częściowa w poszczególnych gałęziach produkcji. Będzie to jednak wynikiem złego rodzaju produkowanych towarów, lub złego pokierowania produkcja. Nadprodukcję częściowa można usunąć przez powiększenie produkcji innych rodzajów towarów.

Nie ma więc mowy o kryzysach ogólnych czy częściowych. Mogą jedynie istnieć chwilowe zakłócenia rytmu produkcji na skutek frykcji w procesie gospodarczym. Say zakłada, że oszczędzanie stwarza równocześnie inwestycje. Nie bierze pod uwagę rozdziału dochodu społecznego i jego nierówności. Twierdzi, że społeczny całkowity popyt i całkowita podaż nie są od siebie niezależne, ponieważ produkcja poszczególnych przedsiębiorstw czy przemysłów zależy od podaży wszystkich innych przedsiębiorstw czy przemysłów, wskutek czego popyt podąża za podażą.

Say jest gorącym zwolennikiem industrializmu i wielkiego przemysłu. Uważa, że rozwinie on niezwykle dobrobyt ludzki i stanowi najważniejsza dziedzinę gospodarstwa społecznego. Stąd nacisk na powiększanie produkcji, widoczny w teorii rynków zbytu. Najważniejszym czynnikiem produkcji jest kapitał. Nagromadzenie kapitału jest niezbędne i jest najpewniejszą drogą rozwoju, bo umożliwia industrializację. Postęp techniczny jest korzystny. Powoduje on obniżenie kosztów i potanienie wytworów, powiększając dobrobyt i stwarzając ta drogą dla siebie zbyt. Bezrobocie wynikające z postępu technicznego jest chwilowe, gdyż rozwój przemysłu prowadzi do wzrostu miejsc pracy. Jest to teoria kompensacyjna bezrobocia technicznego.

Zdecydowany cios prawu rynków Saya zadał dopiero John Maynard Keynes w latach trzydziestych XX wieku.

Argumenty przeciw zaliczeniu do dochodu społecznego dóbr niematerialnych:

  1. Usługi nie stanowią w pełni przedmiotu zjawisk gospodarczych, nie są przedmiotem gospodarowania. Ich świadczenia nie zależą od wielkości nakładów, a czynione na nie nakłady są przeważnie niezależne od spodziewanego dochodu, giną od razu w chwili powstawania, nie dają się gromadzić i kapitalizować. Są jedynie substratem zjawiska wymienialności, cen, ale i ceny nie stoją w związku z gospodarowaniem i nakładami, a duża część usług, i to najważniejszych, jest otrzymywana i produkowana za darmo.
  2. Pełnego tzw. dochodu psychicznego nie można ująć wartościowo i obliczyć, jest więc niekonsekwentne i bezcelowe włączać do dochodu gospodarczego, społecznego, tę część usług, która przechodzi przez rynek, a pomijać znacznie większą ich część, nie przechodzącą przez rynek i nie mającą ceny. Dlaczego wliczać do dochodu społecznego usługi fryzjera, a nie wliczać usług świadczonych samym sobie podczas golenia. Nie powinno się robić wyjątków.
  3. Mający dla gospodarstwa znaczenie wpływ usług odbija się w produkcyjności pracy ludzkiej i kapitału w zakresie produkcji dóbr materialnych, tj. w ich ilości i cenach. Czyż nie jest to podwójnym liczeniem, jeśli się te usługi jeszcze raz osobno wlicza do dochodu społecznego?
  4. Wliczanie usług do dochodu musi z istoty rzeczy wciągać do niego i usługi państwa. Wiedzie to z konieczności do niemożliwego w praktyce do przeprowadzenia rozróżniania usług państwa o charakterze bezpośrednio konsumpcyjnym i o charakterze pośrednio produkcyjnym, świadczonych konsumentom i świadczonych producentom.

Argumenty za zaliczeniem do dochodu społecznego dóbr niematerialnych:

  1. Również i dobra materialne nie zawsze stanowią w pełni przedmiot gospodarowania, a nie przeszkadza to uważaniu ich za przedmiot ekonomiki i część dochodu społecznego. Przykładem są dobra rzadkie, których ilość jest niezależna od nakładów, towary monopolowe, których cena jest niezależna od nakładów.
  2. Usługi służą równie dobrze zaspokajaniu potrzeb i można na nie wpłynąć za pomocą cen.
  3. Usługi wpływające na produkcyjność pracy i kapitału w produkcji dóbr materialnych nie zawsze dają się wydzielić z całokształtu usług. Są to jednak różnice drobne, nieporównywalne do faktu całkowitego ich nieuwzględniania.
  4. Usług świadczonych przez państwo też nie należy pomijać w obliczaniu dochodu społecznego, gdyż zaspokajają najistotniejsze potrzeby konsumpcyjne ludzkie (drogi, wykształcenie) albo stanowią nieodzowne warunki produkcji (sprawiedliwość, porządek, bezpieczeństwo). Niedokładności przy ich obliczaniu są dużo mniejsze, niż przy braku ich uwzględnienia.

Say do swego wykładu ekonomii politycznej włączył także teorię konsumpcji. Konsumpcja jest tu potraktowana jako całkowite lub częściowe niszczenie użyteczności (wartości) rzeczy. Nie konsumuje się natomiast potencjału, tj. zdolności do pracy, aparatu wytwórczego i sił przyrody. Wartość może być odtwarzana w innej formie, w ramach procesu produkcji, a kapitały mogą być akumulowane. Say krytykował zarówno zwolenników wysokiej konsumpcji bogaczy, jak i głoszących tezę o konieczności utrzymania niskiej konsumpcji mas społecznych. Niektóre wydatki publiczne, jak np. wydatki militarne, silnie hamują proces produkcji. Pożyteczne są wydatki na oświatę i infrastrukturę gospodarczą. Wątpliwe korzyści przynoszą wydatki charytatywne. Say pisał, że pewne nieszczęścia mnożą się wraz z udzielaną pomocą.

ZOBACZ PODOBNE ARTYKUŁY:


Pokaż innym ten wpis:

pobierz jako PDF

Komentuj z Facebookiem


Rozmiar tekstu: A A A
Wyślij emaila
Sekret
kapitalizm
Hipnotyczny marketing
Asertywność NLP Cele Sukces


Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie
Wprost
Wprost i Kultura
Ludzie
Blogbox
Webhosting.pl. Portal technologii internetowych
Pitbul
ototrend
Portal Zwierciadło - weź oddech | Portal Zwierciadlo
Polska Agencja Prasowa
Webinside.pl: tworzenie stron WWW, kurs HTML, PHP, Flash
Gover
InfoTuba