Carl Menger - koncepcja krańcowej użyteczności (VI)
13 luty 2011 | Tekst pochodzi z mises.pl autor Joseph Salerno, tłumaczenie: Jan Lewiński
Zatem przyczynowy proces produkcji musi być „planowany i przeprowadzany (…) przez ekonomizującą jednostkę”. Zestaw funkcji niezbędnych dla urzeczywistniania takiego procesu Menger określa jako „przedsiębiorczość aktywność”. Jak właśnie zobaczyliśmy, dla Mengera najważniejszą funkcją przedsiębiorcy jest przewidywanie przyszłych potrzeb, estymacja ich relatywnej ważności oraz zdobywanie wiedzy technologicznej i wiedzy o dostępnych aktualnie środkach.
Przy braku takich przedsiębiorczych przewidywań i wiedzy, nie mogłoby by nastąpić przypisanie wartości dobrom wyższego rzędu, a racjonalna alokacja zasobów byłaby niemożliwa. Dlatego że, jak wielokrotnie podkreślał Menger, ze względu na nieodłączny dla produkcji upływ czasu „wartością dóbr wyższego rzędu zawiaduje wartość nie teraźniejszych dóbr niższego rzędu, lecz raczej potencjalnej wartości produktu”. To oznacza, że proces produkcji i proces przypisywania wartości wywodzą się jednocześnie z tego samego aktu przedsiębiorczości: „Wartość dóbr wyższego rzędu jest w każdym przypadku regulowana potencjalną wartością dóbr niższego rzędu, do produkcji których zostały lub zostaną skierowane przez ekonomizującego człowieka”.
Przedsiębiorcza działalność składa się z wielu dodatkowych funkcji, związanych z prakseologiczną kategorią własności. Wśród nich jest „kalkulacja ekonomiczna”, wymagająca rozmaitych obliczeń, niezbędnych dla zapewnienia efektywności procesu produkcji tj. najbardziej wartościowego wykorzystania własności. Trzecią funkcją przedsiębiorczości jest „czyn woli”, przez który dobra wyższego rzędu są z premedytacją alokowane w wybrany proces produkcji. W końcu jest też „nadzór nad wykonaniem planu produkcji, by był przeprowadzany tak ekonomicznie, jak to możliwe”. Wyraźnie widać, że dwie ostatnie funkcje pociągają za sobą prywatną własność i tym samym identyfikują mengerowskiego przedsiębiorcę jako przedsiębiorcę-kapitalistę. Menger explicite stawia tezę, że „władza nad usługami kapitału” jest „niezbędnym warunkiem wstępnym” dla prowadzenia aktywności ekonomicznej. Co więcej, w dużych firmach, mimo że może on zatrudnić „wielu pomocników”, których zakres aktywności jest dość szeroki, sam przedsiębiorca będzie dalej wykonywał wszystkie cztery charakterystyczne funkcje wymienione wyżej, „(…) nawet jeśli są one ostatecznie ograniczone (…) do determinacji alokacji fragmentów mienia na określone cele produkcyjne jedynie w ogólnych kategoriach oraz do wyboru i kontroli osób”.
Cztery funkcje, które Menger opisuje jako rdzeń przedsiębiorczości, są zwyczajnie prakseologicznymi skutkami własności dóbr wyższego rzędu. To wyjaśnia, dlaczego, zdaniem Mengera wiedza zdobywana przez aktora, wraz z oczekiwaniami przez niego formułowanymi nie są autonomiczne, lecz ściśle rządzone przez strukturę dóbr konstytuujących jego własność oraz wybierane cele. Jako „człowiek ekonomizujący” urzeczywistniający niepewny proces przyczynowy, przedsiębiorca Mengera jest dynamicznym graczem, zyskującym na aktywnym szukaniu najbardziej wartościowych możliwości wykorzystania swej własności, nie zaś jedynie pasywnym „zyskobiorcą”, lecz takim, którego zyski są nagrodą za inwestowanie w ryzykowne przedsięwzięcia.
E. Teoria ceny
Zajmiemy się teraz ze szczególną uwagą teorią ceny, zwieńczeniem ekonomii Mengera. Menger upatrywał ostatniego kroku w wyjaśnieniu cen na podstawie prawa użyteczności marginalnej, wiążącego klasyczną teorię kalkulacji monetarnej z ogólnym procesem zaspokajania potrzeb ludzkich. Wynika to z tego, że jeśli aktywnym elementem determinacji cen dóbr wszystkich rzędów jest użyteczność marginalna, a przedsiębiorcy bazują swoje kalkulacje ekonomiczne na tych cenach, wtedy można pokazać, że celowe działania przedsiębrane w celu satysfakcjonowania ludzkich potrzeb są ostatecznym determinantem alokacji zasobów i dystrybucji przychodów w gospodarce rynkowej.
Wstępnie dla wypracowania przez niego teorii cen, Menger był zmuszony do wyjaśnienia przyczyny i sedna wymiany. Menger dostrzegł, że ceny są kształtowane dzięki indywidualnym aktom wymiany i że ta wymiana była prowadzona celowo, jako nieodłączna część procesu zaspokajania potrzeb. Niestety klasyczni ekonomiści, ze względu na występującą u nich tendencję do podchodzenia do ludzkich potrzeb raczej abstrakcyjnie i ogólnie niż konkretnie i indywidualnie, nie mieli żadnej alternatywy dla identyfikacji motywu wymiany niż jako rzekomej wrodzonej skłonności do „kupczenia i wymiany”. Zatem to właśnie Mengerowi przypadło opracowanie teorii wymiany w kategoriach potrzeb ludzkich.
Raz jeszcze odnosząc się do sprawdzonego prawa marginalnej użyteczności, Menger był w stanie dostarczyć prostego i ostatecznego rozwiązania problemu. Menger (1981, strony 183-187) zilustrował to rozwiązanie przykładem mniej więcej tego rodzaju: Przypuśćmy, że mamy dwóch farmerów, A oraz B, z których każdy ma zaopatrzenie w dwa różne rodzaje dóbr, konie i krowy. Zakładając, że A ma sześć koni, a B sześć krów, Menger wysunął pytanie: „Jak wiele koni i krów A i B zgodzą się wymienić?”. W odpowiedzi Menger twierdził, że dwie strony niezmiennie wymieniałyby się jednym koniem za jedną krowę, dopóki wartość każdego otrzymanego dobra przekraczałaby wartość uzyskanego, to jest dopóki obie strony wartościowałyby dobra podległe wymianie w odwrotnym porządku. W szczególności A zgodziłby się wymienić pierwszego z sześciu koni na krowę, jeśli i tylko i wyłącznie wtedy, gdy marginalna użyteczność i tym samym wartość konia – w tym przypadku równa satysfakcji szóstego rzędu – była mniejsza niż marginalna użyteczność i wartość krowy – gdyż na początku miał zerową podaż, równą najwyższej randze satysfakcji, zależnej od posiadania jednej krowy. Co więcej, gdy już dokonano wymiany, marginalna użyteczność i wartość koni dla A wzrosłaby do satysfakcji piątego rzędu zależnej od konia, a marginalna użyteczność i wartość dodatkowej krowy spadnie dla niego do poziomu drugiej pod względem ważności satysfakcji osiąganej dzięki krowie. Transponując krowy i konie, ta sama analiza odnosi się do B. Z marginalną użytecznością sprzedawanego dobra zwiększającą się, a marginalną użytecznością kupowanego dobra zmniejszającą się dla obu stron wraz z każdą dokonaną wymianą, dalsza wymiana ostatecznie zatrzymałaby się, w momencie, gdy A lub B (lub obaj) nie wartościowałby dóbr, które miałby otrzymać wyżej, niż dóbr, których musiałby się pozbyć.
Menger podsumował swą analizę: „Ta granica [wymiany] jest osiągnięta, gdy jeden z dwóch targujących się nie ma dostatecznej ilości dóbr, które są dla niego mniej warte niż ilość innego dobra drugiego targującego się, który jednocześnie wartościuje te dwie ilości odwrotnie”. Teraz, jeśli stanie się to widoczne dla A po czwartej wymianie, to oznacza, że wartość każdego z dwóch koni w zapasie przekracza wartość piątej krowy, oferowanej przez B. Zatem odmowa A i oferta wymiany B pokazuje, że obydwoje aktualnie wyżej cenią sobie konia niż krowę i z tego powodu nie istnieje żadna wspólna baza wymiany, ponieważ nie ma już odwrotnych wartościowań obu stron.
Zakończenie wymiany powoduje również, że obie strony wyczerpały obopólne korzyści z handlu. Te korzyści składają się z możliwości obu handlujących do zaspokojenia ważniejszych potrzeb za pomocą zrestrukturyzowanej własności niż byłby w stanie zaspokoić z tą początkową, przed wymianą. Ergo, dla Mengera, wymiana jest takim samym elementem przyczynowego procesu satysfakcji potrzeb jak produkcja. Menger wykorzystał te przemyślenia, by zademonstrować mylność klasycznego stanowiska, zgodnie z którym wymiana i działalność pośredników jest bezproduktywna dowodząc, że „Efekt ekonomicznej wymiany dóbr ponad pozycjami ekonomicznymi każdego z handlujących jest zawsze taki, jak gdyby nowe bogactwo stało się ich własnością (…). Celem ekonomii nie jest bowiem fizyczne usprawnienie dóbr, lecz zawsze jak najpełniejsze z możliwych zaspokojenie ludzkich potrzeb”.
Ukazując granice wymiany, Menger stworzył prakseologiczną metodę analizy procesu wyceny w rzeczywistym świecie. Ponieważ każdy przyczynowy proces ma początek i koniec, całkowite wytłumaczenie procesu wymaga opisu czynników, które przyspieszają i utrzymują go w ruchu, oraz czynników, które są przyczyną jego zamknięcia. Punktem centralnym dla tej metody analitycznej jest pojęcie, które Boehm-Bawerk określa jako „równowagę chwilową”, a Mises nazywał „stanem spoczynku”. W powyższym przykładzie, wymiana trwa dopóki A i B szeregują wartości dwóch dóbr w odwrotnym porządku; proces ulega zawieszeniu i pojawia się stan spoczynku, gdy odwrotne wartościowania przestają się utrzymywać. Prawdą jest, że w świecie realnym indywidualne wartościowania dóbr stale fluktuują ze względu na zmiany potrzeb konsumentów i warunków technicznych produkcji i tym samym nieustannie odtwarzają warunki dalszej wymiany. Jednakże nie unieważnia to analizy Mengera. W rzeczywistości dokładne uchwycenie stanu spoczynku konieczne jest do ograniczenia konkretnego aktu wymiany. Menger wyjaśnia (1981, s. 188): „(…) fundamenty wymian ekonomicznych ulegają nieustannej zmianie, obserwujemy zatem zjawisko nieustannych następstw. Jednak nawet w tym łańcuchu transakcji możemy dzięki uważnej obserwacji znaleźć punkty spoczynku w konkretnych momentach, dla konkretnych osób i dla konkretnych rodzajów dóbr. W tych punktach spoczynku żadna wymiana dóbr nie ma miejsca, ponieważ limit ekonomiczny dla wymiany został już osiągnięty. [Dodano kursywę]”.
Wytłumaczenie Mengera o determinacji cen wynika w naturalny sposób z jego analizy wymiany. Menger definiował ceny jako „ilości dóbr aktualnie wymienionych”. Jako część całokształtu procesu satysfakcjonowania potrzeb „ceny” są jednakże „wyłącznie incydentalnymi manifestacjami [ekonomicznych] działań, symptomami ekonomicznej równowagi między ekonomiami jednostek”. Oznacza to, że ustalenie się realizowanej ceny – tj. aktualnej wymiany skończonych ilości dwóch dóbr – współgra nie tylko ze skonsumowaniem procesu wymiany, lecz także z osiągnięciem przez obie strony zaangażowane w wymianę chwilowego stanu spoczynku. W wyżej podanym przykładzie wszystkie cztery konie, które A oddał B za cztery krowy, stanowiły tak zrealizowaną cenę transakcji, jak i wymianę określonych ilości dóbr, potrzebnych do ustanowienia tymczasowej równowagi wymiany między A i B, jeśli chodzi o konie i krowy. Podobnie, we współczesnej ekonomii monetarnej, w każdym momencie każda cena pieniądza aktualnie obserwowana wskazuje na wymianę ilości dóbr, niezbędnych dla utrzymania katalaktycznych stanów spoczynku przez każdego z dwóch uczestników transakcji. Dla każdej z jednostek stan ten przybiera formę tymczasowego, dłuższego, bądź krótszego wyciszenia, zanim nie nastąpi ponowne wkroczenie na rynek i nie nastąpi ponowna inicjalizacja wymiany. W czasie tej przerwy obopólne korzyści wymiany są postrzegane jako wyczerpane. Na przykład, konsumentka, wychodząca z supermarketu jest, przynajmniej chwilowo, w stanie spoczynku nie tylko co do wielu rodzajów jedzenia, które kupiła, lecz także co do jej zasobów finansowych oraz wszystkich innych rodzajów dóbr wymiennych, składających się na jej mienie. Ten stan katalaktycznego uśpienia zostanie, wcześniej czy później, zaburzony, gdy zostanie postawiona przed przyszłym sprzedawcą, którego wartościowania dobra i jego cena zakupu są odwrotne do jej własnych.
- J.Ch.L. Sismonde de Sismondi - liberalizm gospodarczy
- J.Ch.L. Sismonde de Sismondi - liberalizm gospodarczy (II)
- John Stuart Mill - ostatni z wielkich klasyków
- John Stuart Mill - ostatni z wielkich klasyków (II)
- Cantillon, Turgot, Bastiat - prekursorzy ekonomii austriackiej
- Cantillon, Turgot, Bastiat (cz. 2) - prekursorzy ekonomii austriackiej
- Cantillon, Turgot, Bastiat (cz. 3) - prekursorzy ekonomii austriackiej
- Frédéric Bastiat: Teoria a praktyka
- Czym jest „Ekonomia Austriacka”?
- Czym jest „Ekonomia Austriacka”? (II)
- Lew Rockwell: Istotność Austriackiej Ekonomii
- Lew Rockwell: Istotność Austriackiej Ekonomii (II)
- Lew Rockwell: Istotność Austriackiej Ekonomii (III)
Komentuj z Facebookiem









































































