Rozwój osobisty? A po co?

Rozwój osobisty? A po co?

Początkowe pytanie zasadnicze – „czy warto w ogóle się zainteresować rozwojem samego siebie” zmigrowało w pytanie...

Mateusz Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi.

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Formuła Sukcesu - 3 proste kroki do każdego celu

Ilu ludzi, tyle definicji sukcesu. Dla każdego będzie oznaczać to całkiem coś innego.

10 umysłowych trików, które musisz znać

10 umysłowych trików, które musisz znać

Umysł zna wiele sztuczek, o których pewnie jeszcze nie słyszałeś. Będziesz zaskoczony jak łatwo i przyjemnie (...) Więcej »

Nowe artykuły w serwisie poświęcone rozwojowi osobistemu i ekonomii

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Jak kształtuje się sposób myślenia?

Wszyscy ludzie są różni i każdy z nas jest – chciałoby się rzec – genetycznym unikatem. Charakteryzuje Cię pewna grupa cech, których nikt inny nigdy wcześniej (...) Więcej »

Jak odnaleźć swoją pasję

Jak odnaleźć swoją pasję

Często z prośbą o pomoc piszą do mnie osoby, które chciałyby robić w życiu coś, co zawsze ich będzie pasjonować. Chciałyby pracować wiedząc, że to jest (...) Więcej »

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Sekret, czyli Prawo Przyciągania

Od jakiegoś czasu sporo hałasu w mediach robi film „The Secret". DVD i książki związane z ‘The Secret' są na liście bestsellerów amazon.com. W naszym rodzimym (...) Więcej »

Polityka personalna i strategiczne zarządzanie potencjałem społecznym

Polityka personalna i strategiczne ...

Funkcja personalna, podobnie jak marketingowa, finansowa, produkcyjna itd., jest jedną z funkcji przedsiębiorstwa. Zajmuje się (...) Więcej »

Jesteś tutaj: Start » Historia myśli ekonomicznej cz. 4 - Artykuły » Carl Menger - koncepcja krańcowej użyteczności (IV)

Carl Menger - koncepcja krańcowej użyteczności (IV)

13 luty 2011 | Tekst pochodzi z mises.pl autor Joseph Salerno, tłumaczenie: Jan Lewiński

Nierozerwalnie koegzystujące z ideą ekonomizowania jest pojęcie własności. Dla Mengera, „ludzka ekonomia i własność mają wspólne źródło ekonomiczne”, które zakorzenione jest w warunku rzadkości. Zatem własność nie jest ani „arbitralnym wynalazkiem”, ani jedynie agregacją niejednorodnych obiektów. Jest to kategoria prakseologiczna odwołująca się do celowo wykreowanej struktury dóbr, regulowanej za pomocą operacji ekonomizujących, służących strukturze celów indywidualnych podmiotów. Według Mengera, „własność [osoby] nie jest (…) arbitralnie dobraną ilością dóbr, lecz bezpośrednim odbiciem jego potrzeb, zespoloną całością, której żadna istotna część nie może być pomniejszona lub powiększona bez wpływu na realizację celów, którym służy”. Nie jest przesadą twierdzenie, że ekonomia Mengera odnosi się w tym samym stopniu do dóbr i własności, jak i do wiedzy i oczekiwań.

Mengerowskie analizy porządku i ekonomicznego sensu dóbr, dobrane razem, druzgocą podstawy klasycznej teorii kosztów produkcji. Po pierwsze, twierdzenie, według którego sens ekonomiczny dóbr niższego rzędu bierze się z faktu, że dobra wyższego rzędu zaangażowane w ich produkcję mają sens ekonomiczny ustanowiony już przed przyczynowym procesem produkcji jest, jak mówi Menger, „(…) sprzeczne (…) z całym doświadczeniem, które uczy nas, że z dóbr wyższego rzędu, których sens ekonomiczny nie ulega żadnej wątpliwości, można wyprodukować rzeczy kompletnie bezużyteczne, a w konsekwencji ekonomicznej ignorancji produkowane są naprawdę (…)”. Innymi słowy, teoria kosztów produkcji stoi na przegranej pozycji, gdy chodzi o wyjaśnienie jak rzadkie i wartościowe zasoby mogą być i są używane do wytworzenia produktów, których wartość rynkowa jest zerowa, ponieważ nie da się ich użyć, pośrednio lub bezpośrednio, do zaspokojenia ludzkich potrzeb. Abstrahując od tego problemu, fatalna ułomność teorii starającej się wyjaśniać sens ekonomiczny dóbr niższego rzędu za pomocą sensu ekonomicznego dóbr wyższego rzędu jest jedynie „pseudo-wyjaśnieniem”. Jak twierdził Menger, „jeśli uzasadniamy sens ekonomiczny dóbr pierwszego rzędu sensem drugiego, a drugiego sensem trzeciego, trzecie znów sensem ekonomicznym dóbr czwartego rzędu i tak dalej, nie zbliża nas to w istotny sposób nawet na krok do rozwiązania problemu, ponieważ pytanie o ostatnią i prawdziwą przyczynę sensu ekonomicznego dóbr pozostaje bez odpowiedzi”.

C. Teoria wartości

To doprowadza nas do pytania, które tak nawiedzało, a w końcu pokonało klasycznych ekonomistów. Ponieważ niestety nie byli w stanie pojąć, że ustalone ilości, a nie całe klasy dóbr, podlegały ludzkiemu działaniu, klasycy pominęli w swej analizie ‘wartość użytkową’. Lecz Menger, w nieustającym skupieniu na indywidualnym działaniu, z łatwością zidentyfikował fundamentalne znaczenie pojęcia jednostki marginalnej – ilości dobra istotnej dla wyboru – dla całokształtu teorii ekonomicznej.

W swoich notatkach Menger odróżniał „wartość gatunku”, wartość abstrakcyjnej klasy dóbr, od „wartości indywidualnej” lub „wartości konkretnej” przyporządkowanej ustalonym jednostkom dobra. Oddzielając tę pierwszą jako kompletnie nieistotną dla działania w realnym świecie, Menger argumentował, że „w przypadku wartości gatunku zestawiamy z jednej strony właściwości dobra, całkowicie ignorując jego ilość, a z drugiej strony zestawiamy ludzkie potrzeby, zupełnie nie wziąwszy pod uwagę indywidualności (…). W prawdziwym życiu istnieją jedynie konkretne dobra i konkretne potrzeby”. De facto subiektywne szeregowanie różnych kategorii potrzeb zaspokajanych przez skończone ilości dobra bierze się z samego pojęcia działania. Jak wyjaśnił Menger: „Różne wartości, które satysfakcjonują odrębne, konkretne potrzeby człowieka, nie są obce świadomości żadnego ekonomizującego człowieka (…). Gdziekolwiek żyją ludzie i jakikolwiek poziom cywilizacji reprezentują, obserwujemy, jak ekonomizujące jednostki przypisują znaczenie rozmaitym satysfakcjom ich potrzeb. W szczególności przypisują relatywną wagę do wybranych czynów prowadzących do bardziej lub mniej kompletnego zaspokojenia każdej z potrzeb, oraz oceniają, jak rezultaty tego porównywania prowadzą ich do możliwie najpełniejszego zaspokojenia ich potrzeb (ekonomizowanie)”.

Dzięki rozpoznaniu sedna ekonomizowania lub działania, Menger był zdolny w konkluzji pokazać, że potrzeba każdego dobra jest w rzeczywistości serią potrzeb na skończone jednostki dobra. To implikuje, że jedynie rzeczywiste jednostki dobra mają znaczenie dla ludzkiego wyboru: „Nie gatunki jako takie, lecz jedynie konkretne rzeczy są dostępne dla ekonomizujących jednostek. Tym samym jedynie te drugie są dobrami, a jedynie dobra są przedmiotem naszego ekonomizowania i naszego wartościowania”.

Ustaliwszy, że wyłącznie określone potrzeby i określone jednostki dóbr poddane są procesowi wartościowania, Menger przeszedł do zdefiniowania wartości jako „wagi, którą mają dla nas pojedyncze dobra i ilości dóbr ze względu na świadomość zależności zaspokojenia naszych potrzeb od władzy nad nimi”. Mówiąc inaczej, „wartość wszystkich dóbr jest jedynie przypisaniem tej wagi [możliwości satysfakcjonowania naszych potrzeb] dobrom ekonomicznym”. Oznacza to zatem dla Mengera, że „(…) wartość nie istnieje poza ludzką świadomością (…). [W]artość dóbr jest w swej naturze całkowicie subiektywna”. Błędem byłaby interpretacja tej ostatniej wypowiedzi jako radykalne, subiektywistyczne odrzucenie zewnętrznej rzeczywistości. Bowiem stanowcze mengerowskie rozróżnienie między wartością rzeczy a samą rzeczą jest w rzeczywistości pomyślane jako środek do objaśnienia nierozerwalnego, ontologicznego związku między światem poznawalnym i światem obiektywnych procesów przyczynowych, które zaczynają istnieć za sprawą wartościowania i ekonomizowania. Tak więc Menger pisze: „Wartość dóbr jest więc nie czymś arbitralnym, lecz zawsze konieczną konsekwencją ludzkiej wiedzy o tym, że utrzymywanie życia, dobrobytu, lub też nie tak bardzo znaczącej ich części, zależy od władania dobrem lub ilością dóbr (…). Ponieważ byty istniejące obiektywnie są zawsze określonymi rzeczami, lub ilościami rzeczy, a ich wartość jest zawsze czymś fundamentalnie różnym od samych w sobie rzeczy; wartość jest to osąd, czyniony przez ekonomizujące jednostki, odnoszący się do istotności ich władzy nad rzeczami dla wpływu na podtrzymywanie ich żyć i dobrobytu”.

Jeśli wartość opiera się na sądzie dotyczącym znaczenia „konkretnych” rzeczy dla satysfakcji „konkretnych” potrzeb, jak kształtuje się takie sądy? To znaczy, co jest wartością określonej rzeczy dla osoby, która szuka takiego jej zastosowania, które by zaspokoiło jej potrzeby? W odpowiedzi na to pytanie Menger nie tylko rozwiązał paradoks wartości, lecz także stworzył podwaliny pod rekonstrukcję teorii ceny i w związku z tym całości nauk ekonomicznych. By zilustrować tę odpowiedź, zbadajmy przypadek hipotetycznego farmera, który ma rozmaite, liczne potrzeby, które może zaspokoić za pomocą worka ziarna. Najbardziej palącą potrzebą jest zużycie ziarna na produkcję ilości chleba niezbędnej, by utrzymać własną egzystencję podczas nadchodzącego roku. Następna większa potrzeba to zastosowanie dodatkowej ilości chleba, która pozwoli mu podtrzymać zdrowie i siły na cały rok. Umiejscowione coraz to niżej na skali wartości są metody wykorzystania worka z ziarnem, które satysfakcjonują następujące potrzeby: 3-cia na nasiona, by zagwarantować zbiory w przyszłości; 4-ta na produkcję piwa i whisky; 5-ta na karmę dla zwierząt gospodarskich, z których nabiał i mięso umożliwiają mu korzystanie ze zmiennej diety. Możemy dalej zakładać, że farmer odczuwa dodatkowych piętnaście niezidentyfikowanych potrzeb, stopniowo znajdujących się coraz niżej w hierarchii tak, by był on niezdolny do pełnego zaspokojenia swych potrzeb na worek ziarna ze zbiorem mniej niż dwudziestu worków.

Jeśli założymy, że aktualny zbiór to pięć worków ziarna jednakowej jakości, wtedy ziarno jest dla niego dobrem rzadkim, które musi być zekonomizowane – to jest użyte dla zaspokojenia jedynie pięciu jego najważniejszych, konkretnych potrzeb, pominąwszy zaspokojenie piętnastu jego mniej naglących potrzeb. Jaka jest wartość worka ziarna w tym przypadku? Ponieważ każdy z piątki worków jest zgodnie z hipotezą jakościowo identyczny, to muszą być także identyczne, gdy chodzi o wartość, a jednak mimo tego satysfakcjonują potrzeby nierównej wagi.

Menger (1981, s. 131) w sposób błyskotliwy udzielił odpowiedzi na to pytanie, reformułując je: „[J]akiej satysfakcji by nie osiągnięto, gdyby ekonomizujący osobnik nie miał danej jednostki do swej dyspozycji – to jest, jeśli miałby mieć władzę nad całą ilością mniejszą o tę jedną jednostkę?”. W świetle mengerowskiej dyskusji o ekonomizowaniu, niewątpliwie poprawną odpowiedzią na to pytanie jest „jedynie najdalszej ze wszystkich zaspakajanych przez całą dostępną ilość”. Inaczej mówiąc, bez względu na to której konkretnej fizycznej jednostki go pozbawiono, człowiek działający ekonomizowałby wybierając realokację pozostałych jednostek tak, by podtrzymywać satysfakcjonowanie swych najważniejszy potrzeb, pomijając zaspokojenie najmniej istotnej z potrzeb uprzednio satysfakcjonowanej większą podażą. Zatem właśnie najmniej ważna satysfakcja jest zależna od jednostki dobra, tym samym determinuje ona wartość każdej z osobna i wszystkich jednocześnie jednostek podaży. Tę satysfakcję determinująca wartość wkrótce poznano jako „użyteczność marginalną”. Jak sformułował prawo użyteczności marginalnej Menger: „W związku z tym, w każdym konkretnym przypadku, spośród wszystkich satysfakcji zapewnionych przez pełną ilość dobra pozostającego w dyspozycji aktora, jedynie te, które mają najmniejszą dla niego wagę, są zależne od dostępności danej części całej tej ilości. Zatem dla tej osoby wartość jakiejkolwiek części dostępnej ilości dobra jest równa wartości, jaką stanowią dla niego najmniej ważne satysfakcje wśród tych zapewnianych całą ilością i osiąganych równymi częściami”.

W naszym przykładzie, wartość każdego z pięciu worków ziarna w posiadaniu farmera jest determinowana i równa ważności satysfakcji piątego rzędu, dzięki możliwości konsumpcji mleka i jaj. Gdyby którykolwiek z worków uległ nieumyślnemu spaleniu, marginalna użyteczność i tym samym wartość worka ziarna zwiększyłaby się do satysfakcji, której spodziewa się z rocznej dostawy piwa i whisky. Gdyby sfora wałęsających się lisów pozostawiła go tylko z jednym workiem, jego wartość wzrosłaby jeszcze bardziej do poziomu wagi, którą przywiązuje własnemu życiu. Z drugiej strony, gdyby rekordowe zbiory przyniosły pięćdziesiąt worków ziarna – dalece przewyższając hipotetycznych dwadzieścia potrzeb dotyczących worka ziarna – marginalna użyteczność i wartość worka spadłaby do zera, ponieważ satysfakcja żadnej z jego potrzeb nie zależałaby od posiadania pięćdziesiątego, a nawet dwudziestego pierwszego worka.

ZOBACZ PODOBNE ARTYKUŁY:


Pokaż innym ten wpis:

pobierz jako PDF

Komentuj z Facebookiem


Rozmiar tekstu: A A A
Wyślij emaila
Sekret
kapitalizm
Hipnotyczny marketing
Asertywność NLP Cele Sukces


Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie
Wprost
Wprost i Kultura
Ludzie
Blogbox
Webhosting.pl. Portal technologii internetowych
Pitbul
ototrend
Portal Zwierciadło - weź oddech | Portal Zwierciadlo
Polska Agencja Prasowa
Webinside.pl: tworzenie stron WWW, kurs HTML, PHP, Flash
Gover
InfoTuba