1 Zasada sukcesu i zdrowego rozsądku: Nie ma ludzi bezinteresownie dobrych
21 grudzień 2010 | Autorem artykułu jest Witold Wójtowicz | Materiał pochodzi z http://sukcesfun.com 1 Zasada sukcesu i zdrowego rozsądku: Nie ma ludzi bezinteresownie dobrych
Cytat dnia
Jostein Gaarder
Nie wiemy ku czemu zdążamy. Wiemy tylko, że wyruszyliśmy w długą podróż. Dopiero gdy znajdziemy się u kresu drogi, odnajdziemy przyczynę, dla której się w nią wyprawiliśmy, choć może się ona rozciągnąć na wiele pokoleń. W ten sposób zawsze znajdujemy się w stanie płodowym, wiele z tego, czego znaczenia nie dostrzegamy dzisiaj, objawi nam swój sens przy następnej krzyżówce. Nawet najdrobniejsze, pozbawione znaczenia wydarzenie może okazać się warunkiem koniecznym czegoś, co nastąpi.
Jesteś panem tego, co zrozumiałeś, i niewolnikiem tego, czego nie rozumiesz. Jeśli nie rozumiesz siebie, jesteś niewolnikiem własnych myśli, nawyków, emocji, wiedzy, doświadczenia, mądrości, działania.
„Jak można być niewolnikiem wiedzy, mądrości?” — możesz zapytać. Można, jeśli wiedza, doświadczenie i mądrość nie prowadzą Cię do coraz wspanialszego życia. Jeśli każdy kolejny dzień nie jest coraz lepszy i nie stajesz się coraz szczęśliwszy, to znaczy, że działania, które wykonujesz, nie idą w kierunku Twojego dobra.
To kto wtedy je dyktuje i dla czyjego dobra je wykonuje?
Dyktują je Twoje nawyki, które nie są Twoje, tylko zostały Ci wprogramowane przez proces edukacji i wychowania. Edukacja to program rządowy, a więc normalne, że mamy być mrówkami i pracować dla rządu. Jeśli chodzi o wychowanie, to oczywiście rodzice zawsze chcą dobra swoich dzieci. Jednak każdy zawsze na pierwszym miejscu stawia dobro własne, dopiero potem dobro innych, nawet jeśli ci inni są jego dziećmi. Nie ma altruistów. Nawet najwięksi mistycy i święci, którzy całe życie poświęcili innym, zrobili to tylko dlatego, że mistycyzm to zrozumienie, a raczej głębokie odczucie jedności z innymi ludźmi i światem, więc jeśli rozumiesz, że świat to Ty, to poświęcając się dla świata, robisz to dla siebie.
Obojętnie jaką filozofią się zechcesz podpierać, to i tak całe życie poświęcasz sobie i tylko sobie. Liczy się tylko to, co ma jakikolwiek związek z Tobą, ze zwiększeniem Twojego poziomu radości i dobrego samopoczucia. Nawet jeśli ktoś Cię kocha, to tak naprawdę, kocha on własne dobre samopoczucie, jakie daje mu przebywanie z Tobą.
Kiedy ktoś płacze po stracie kogoś bliskiego, to tak naprawdę użala się nad sobą, bo został sam. Tacy niestety jesteśmy i jeśli tego nie zrozumiemy i nie zaakceptujemy, to rozbudujemy nasz świat o niekończące się ilości złudnych idei, nadziei, teorii, które prędzej czy później runą jak domek z kart, a my staniemy się pustymi skorupami złudzeń.
Nie, to nie jest egoizm, a nawet jeżeli jest, to nie ma większego znaczenia, bo tak po prostu jest i nie masz na to wpływu. Każda roślina, zwierzę, człowiek czy wirus zainteresowany jest tylko sobą, więc można by przypuszczać, że tak powinno być. A więc nie udawaj więcej altruisty ani filantropa, bo to jedno wielkie oszustwo. Liczysz się tylko TY.
Czyli pierwsza lekcja życia polega na zrozumieniu, że tak naprawdę jesteś sam na tym świecie i nikomu na Tobie nie zależy, chyba że przynosisz komuś zysk.
Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że spośród 100 osób, które znasz, 80% nie obchodzą Twoje problemy, a pozostałe 20% wręcz się cieszy, że je masz.
Niedawno pewna znajoma opowiadała mi, jaka to jest zachwycona, bo znalazła w Internecie program partnerski, w którym jego twórcy piszą, że będą jej pomagać, kochać ją i zrobią wszystko, żeby została milionerką.
Chodziło o sprzedaż książek. Od razu zrobiła stronę internetową i poprosiła mnie, żebym napisał jej ładnie brzmiące powitanie na stronie tytułowej.
Napisałem jej więc:
Witam Cię, nieudaczniku, któremu się tak kliknęło, że znalazł się na mojej stronie. Skoro już masz tego pecha, że się tu znalazłeś, to trzeba Tobą trochę pomanipulować, żeby zarobić na Tobie pieniądze... Chciałem powiedzieć —chcę Cię zaprosić do wspaniałego programu partnerskiego. Tak brzmi lepiej, nie? Chociaż docelowo chodzi o to pierwsze, ale każdy pisze to drugie, a głupi frajerzy dają się nabierać, ha ha ha. Jeszcze tu jesteś? Jeszcze Cię nie cofnęło? Idź lepiej na inne strony, gdzie będą Ci kadzić, że chcą dać Ci wspaniałą szansę (czytaj: chcą Cię wciągnąć, żebyś na nich robił), że zależy im na Tobie (czytaj: na pieniądzach), że będziesz dużo zarabiał (czytaj: jak się naharujesz i coś zarobisz, to oni z tego będą mieli działkę), że mają wspaniałe produkty (czytaj: trzeba to badziewie jakoś upchnąć), że oni na pewno Ci pomogą (czytaj: będą Cię mieli gdzieś, bylebyś tylko dla nich robił).
A więc jeśli jeszcze tu jesteś, to znaczy, że dałeś się dobrze zmanipulować, he he he, więc przechodzimy do konkretów:
Mamy wspaniałe produkty (gdzieś to już słyszałeś?), większość z nich to książki. No wiesz, takie coś do czytania. Po co czytać? Nie wiem, ale niektórzy to robią, jak im nawali telewizor.
Nie, nie, lepiej poczytać, bo inaczej zwiększysz wyż demograficzny. Wiesz, jeden facet to podobno chciał sobie w łeb palnąć, ale nie palnął, bo przeczytał książkę. A inny to nawet przestał bić żonę. Co, nie bijesz? Nie ma problemu, zawsze możesz zacząć. Nie chcesz czytać? To może chciałbyś napisać? O czym? Czy to ważne? Słyszałem, że „każda potwora znajdzie swego amatora”, a więc nie przejmuj się, tylko pisz. Co? Nie wiesz jak? Mamy o tym książkę. Przeczytasz i będziesz wiedział. Co, nie umiesz czytać? To się nawet nie przyznawaj, bo zapiszą Cię do jakiejś głupiej szkoły i będziesz musiał codziennie ganiać jak idiota. Ja to przerabiałem, mówili, że będę wykształcony. Żeby to chociaż życie było z tym wykształceniem lepsze. A tu nic, tylko coraz gorzej. Wiesz, kiedy było najlepsze? Gdy miałem pięć lat i nie umiałem czytać. Czemu mi to odebrali? Co im przeszkadzało, że byłem szczęśliwy? No, wyjmuj kartę kredytową i kupuj, nie zawracaj głowy.
Zadanie do wykonania:
Przemyśl swoje życie i przyznaj się przed sobą do tego, że jednak jesteś egoistą.
Cele życiowe - właściwa perspektywa
Jak najczęściej określamy cele życiowe? Najpierw zabieramy się za te krótkoterminowe, na końcu te najodleglejsze.
Siedem Kroków Do Sukcesu Briana Tracy
Zdyscyplinuj siebie do robienia rzeczy, które wiesz że powinieneś robić aby być najlepszym w swojej dziedzinie.
Zapisuj cele
Ustalanie celów to taka umowa, którą zawierasz ze swoją gorszą – leniwą, zwlekającą, narzekającą i zniechęcającą cię – stroną.
Cele życiowe
Życie to nieustanny ruch. Zmiany dokonują się na każdej płaszczyźnie i w każdej chwili.
Strategia osiągnięcia celu
Dużo wysiłku kosztowało Cię wyznaczenie sobie celu.
Jak przemóc się do działania
Wstajesz sobie rano i myślisz: „Pora coś zmienić w moim życiu, pora zrobić tak, by wreszcie ...”.
Komentuj z Facebookiem
















































































